„Cudowna podróż”

IMG-20180818-WA0011 ÖlandÖland, Szwecja (fot. Gosia Sachse vel. Głowacka 18.08.2018)

Akcja powieści toczy się w drugiej połowie XIX wieku. Główny bohater opowiadania –  14-letni Nils Holgersson początkowo mieszka z rodzicami w wiosce w Skanii na południu Szwecji. Chłopiec ten ma zły charakter, nie słucha rodziców i dręczy zwierzęta. Pewnego dnia kiedy chłopiec nie chce pójść z rodzicami do kościoła, ojciec pozwala mu nie iść, lecz nakazuje przeczytać wskazany fragment z Biblii. Nils zostaje sam w domu i znużony perspektywą czytania Pisma Świętego obmyśla, jaki figiel mógłby znowu spłatać. Przeszukując starą skrzynię niespodziewanie spotyka w niej krasnoludka, którego łapie i chce zamknąć w klatce. Krasnoludek zmienia go wówczas w człowieczka własnego wzrostu. Kiedy Nils wychodzi na zewnątrz, zwierzęta które dotychczas były bezbronnymi ofiarami jego „zabaw” – teraz usiłują wziąć odwet na bezbronnym Nilsie.

(źródło: Wikipedia)

__________________________________

Akcja innej powieści toczy się w pierwszej połowie XXI wieku. Główny bohater opowiadania 70-letni Jarek mieszka w pilnie strzeżonej willi w jednej z polskich metropolii. Starzec ten ma zły charakter, nie słucha nikogo: ani niepełnosprawnych, ani  nauczycieli, prawników, lekarzy oraz zwykłych obywateli. Podsyca nienawiść, sieje podziały i kłamie na potęgę. Pech chce, że pewnego dnia posługując się kłamstwem wykrada złoty Graal, który daje mu dużą władzę nad współmieszkańcami jego kraju. Starzec otacza się wiernymi mu czarownikami, którzy swoimi zaklęciami chronią go przed jakimikolwiek konsekwencjami jego podłego postępowania w kraju, który zamieszkuje. Pewnego dnia rozzuchwalony starzec postanawia oszukać mieszkańca z innego kraju. Nie zdaje sobie jednak sprawy, iż za mieszkańcem tym stoją potężni czarnoksiężnicy z jego kraju, którzy przy użyciu odpowednich zaklęć przemieniają go w zwykłego człowieka i przenoszą na ławę oskarżonych do odległego kraju, gdzie ma toczyć się proces przeciwko starcowi za oszustwo. Kiedy starzec wychodzi na zewnątrz ludzie, którzy dotychczas byli bezbronnymi ofiarami jego „zabaw” – teraz usiłują wziąć odwet na bezbronnym starcu…cdn…

Reklamy

„Świat, który znamy…”

Mercure Hotel Berlin_Basia Satchira 25.02.2018Mural na ścianie Mercure Hotel, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, 25.02.2018 r.)

Ten świat, który znamy ginie na naszych oczach…

Nie mamy czasu do stracenia – musimy działać!

Pomiędzy tu i teraz,
Przepaść kryje się
Zamykam już ten teatr,
Uciekam byle gdzie

Aktorów los dobierał,
Obsada była zła,
A rola tu suflera
Nie odpowiada nam.
Następny dzień, a sztuka
Ten sam tytuł ma,
Kogo tu dziś oszukać
I o co jest ta gra

(źródło: Artyści Spalonego Teatru – „Koniec teatru”)

 

Podobenství s Lebkou (Przypowieść z czaszką)

Praga maj 2018 fot. Peter Georg Kozdon 2 (mail 13.09.18).JPGRzeźbiarz: Jaroslav Róna, Praga, Czechy (fot.: Peter Georg Kożdoń, maj 2018)

Jaroslav Róna, który również stworzył w pobliżu posąg Franza Kafki, jest dość płodnym surrealistycznym rzeźbiarzem. W latach 80. pomógł założyć czeską grupę artystyczną Tvrdohlaví (Uparty). W 1993 roku zbudował Podobenství s Lebkou, czyli „Przypowieść    z czaszką”, brązową rzeźbę żebraka przygniecionego przez dużą czaszkę, która znajduje się na grubej płycie starego drewna.

Rzeźba znajdowała się na wschodnim krańcu Złotej Uliczki przy Daliborskiej Wieży Zamkowej w Pradze, gdzie podobno Dalibor z Kozojed, znany jako Robin Hood        z Czech, grał na skrzypcach w oczekiwaniu na swoje dni.

Przypowieść o czaszce oparta jest na jednej z postaci Kafki – „żebraku, który            z grzechotką śmierci już w gardle, upiera się przy umieraniu na progu” z The Bucket Rider. Rzeźba ma tendencję do intrygowania, a nawet dezorientowania tych, którzy odwiedzają zamek nie znając wcześniej surrealistycznych dzieł Róny. Niespodzianką jest również tylna część posągu: zwisające brązowe jądra żebraka są eksponowane dość wyraźnie, często szokujące dla wielbicieli dzieła.

Praga jest miastem znanym z dziwnych rzeźb publicznych, a Róna należy do najdziwniejszych, ale Przypowieść z czaszką nie jest dziełem publicznym. Aby zobaczyć dziwnego pełzającego człowieka, trzeba zapłacić za wstęp na wycieczkę po Zamku Praskim.

(źródło: https://www.atlasobscura.com)

______________________________________

26 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Nie bądźmy jak ten żebrak z opowiadania Kafki i nie pozwólmy umrzeć demokracji w Polsce tuż na progu naszego domu, jakim jest zjednoczona Europa. Pójdźmy na wybory i głosujmy na mądrych i odpowiedzialnych ludzi. Dość demagogii i manipulacji!

Mural „Książki”

Mural Utrecht Marta Piatkowska marzec 2019Artysta: Jan Is De Man, Deef Feed; Utrecht, Holandia (fot. Jan Is De Man, marzec 2019)

Jan Is De Man poprosił ludzi z sąsiedztwa o przekazanie swojej najcenniejszej książki, aby mógł ją przetworzyć w tym muralu.
Po tygodniu ciężkiej pracy ukończył interaktywne malowanie ścian, na którym wiele narodowości i różnych gustów dotyczących literatury jest pokazanych w szafie.

_____________________________________________

Księża z jednego z kościołów postanowili „być posłuszni słowu Bożemu” i przestrzegać zapisów Katechizmu Kościoła Katolickiego, mówiących o zwalczaniu okultyzmu i wróżbiarstwa. Jako przedmioty, które rzekomo mają promować pogańskie rytuały uznano… książki i przedmioty związane z kultem innych religii. „Harry Potter”, „Zmierzch”, czy tradycyjna maska plemion afrykańskich to tylko niektóre z rzeczy, jakie trafiły na przykościelny stos i w obecności księży zostały spalone.

więcej tu: https://natemat.pl/268525,ksieza-spalili-stos-ksiazek-to-walka-z-okultyzmem-i-wrozbiarstwem?

„Gdzie książki palą, niebawem także ludzi palić będą”.

Heinrich Heine-

Ksiąki to źródło wiedzy. Wiedza to potęga. Wyrażam głośny sprzeciw wobec jakichkolwiek prób zniechęcania społeczeństwa do zadawania pytań i kształtowaniu sobie niezależnego niezindoktrynizowanego światopoglądu. Wiedza ratuje życie – ciemnota i zacofanie go pozbawia.

 

„Slight Uncertainty”

Peter Georg Kozdon Praga maj 2018 (mail 23.01.19)Artysta: Michal Trpak, Praga, Czechy (fot.: Peter Georg Kozdon, maj 2018)

Ta rzeźba, znajdująca się na skrzyżowaniu ulic Na zbořenci oraz Odborů w dzielnicz Pragi Nové Město, jest cześcią instalacji Michał Trpáka „Slight Uncertainty” umieszczonej w atrium centrum biurowego EBC w Pradze. W swojej kompoyzcji artysta Michal Trpák przedstawia filozoficzny wir lotu Mary Poppins parasolem. Praca ukazuje wiele cementowych figur unoszących się na otwartych parasolach w tęczowym spektrum kolorów. Niepewność tkwi w stanie bycia, bez względu na to, czy figury te uosabiają wzrost – czy może zejście – z podnieceniem, czy może z przerażeniem. Kontrast ciężkiego, materialnego betonu kontrastuje z sytuacyjną lekkością uchwyconą przez instalację. Jedno jest pewne: senny, pobudzający do myślenia i inspirujący efekt kolorowych parasoli.

(źródło: https://www.gessato.com/slight-uncertainty-by-michal-trpak/)

_________________________________________________

Dziś Międzynarodowy Dzień Kobiet. Wszystkim Kobietom oraz stojącym przy ich boku Mężczyznom siły i wytrwałości w walce o swoje prawa.

„Zakochana para”

WP_20160716_16_45_33_ProRosengarten, Werda, Niemcy (fot. Gosia Sachse vel.Głowacka, 16.07.2016)

Z okazji dzisiejszego Święta Zakochanych wszystkim szczęściarzom jeszcze więcej szczęścia, a z tymi mniej szczęśliwymi stukam się lampką wina i puszczam do Was wesołe oczko 😉

Miłość to istna chemiczno-biologiczna reakcja łańcuchowa! Aby między dwojgiem ludzi „zaiskrzyło”, musi zadziałać w odpowiedniej kolejności cały system zewnętrznych bodźców oraz wewnętrznych procesów biochemicznych.

Wzrokowcy? Słuchowcy? Nie! Zapachowcy

Wszystko to zaczyna się od zapachu. I nie chodzi tu o perfumy czy prysznic po siłowni. Ważna jest naturalna woń i – prawdopodobnie – ukryte w niej bezwonne feromony. Ich istnienie u człowieka nie jest jeszcze wyczerpująco zbadane przez naukę. W każdym razie, zapach dociera do nosa, gdzie napotyka bardzo czuły narząd lemieszowo-nosowy. Ten z kolei aktywuje podwzgórze – mały obszar w mózgu. Jeśli wszystko „do siebie pasuje”, zaczynamy się interesować partnerem, a nasze szare komórki zaczynają świecić ( widać to podczas badania pozytronową tomografią emisyjną (PET)). Podwzgórze zaczyna wydzielać fenyloetyloaminę (PEA), będąca neuroprzekaźnikiem. Jej podwyższone stężenie w mózgu z jednej strony objawia się stanami nieuzasadnionej radości, pewnością siebie, podnieceniem czy nadmierną aktywnością na przemian z brakiem koncentracji.

Z drugiej strony – powoduje bezsenność, zaburzeniami łaknienia, brak tchu czy stany niepokoju i depresji. Tak często czują się narkomani – fenyloetyloamina  jest substancją należącą do grupy amfetamin. Nic więc dziwnego, że potocznie nazywana jest „narkotykiem miłości”. Wzrost poziomu PEA pociąga za sobą kolejne zmiany. Zwiększa się wydzielanie noradrenaliny – hormonu, zwanego „substancją miłości”. Działa on podobnie do adrenaliny – na widok ukochanej osoby podwyższa nam się ciśnienie, przyśpiesza bicie serca, rośnie poziom glukozy we krwi i zmniejsza się apetyt. Na skutek skurczów naczyń krwionośnych, pokrywamy się rumieńcem i stajemy się wrażliwi na dotyk.

Tajemnica szczęścia

W miarę jak rośnie poziom noradrenaliny, zaczyna uwalniać się kolejny związek –  „hormon szczęścia”, czyli dopamina.  Kompletnie opanowuje ona resztę zmysłów i ciała. Odpowiada za procesy chemiczne zachodzące w mózgu, które kontrolują ruch i aktywność ciała oraz zdolność odczuwania przyjemności.  Dopaminę znamy z codzienności, bo jej poziom gwałtownie wzrasta gdy zachwycimy się nowym gadżetem, efektowną sukienką czy nieodpakowanym jeszcze prezentem. To właśnie dopamina jest współodpowiedzialna za to, że kochamy „na śmierć i życie”. Drugą cząsteczką w tym duecie jest serotonina. Gdy poziom dopaminy rośnie, jednocześnie gwałtownie spada ilość serotoniny. Odpowiednia ona za zdrowy sen i poczucie spokoju, a jej niedobory powodują ogólne rozkojarzenie i brak koncentracji. Zakochana osoba robi się zdezorientowana i popada w skrajne nastroje, jednocześnie nie mogąc się doczekać kolejnego spotkania ze swoją drugą połówką.

Miłość ma swój termin ważności

Mamy więc fenyloetyloaminę (PEA), noroadrenalinę, dopaminę i serotoninę –neuroprzekaźniki sprawiające, że szalejemy z miłości. Najważniejsza z nich jest ta pierwsza, bo kontroluje pozostałe. Niestety, na działanie fenyloetyloaminy organizm się uodparnia. Z badań wynika, że zwykle pomiędzy 18 a 48 miesiącem (4 rokiem) związku, cały szalejący ogień  miłości powoli się wypala i przygasa. Wtedy zakochani mogą się nawet rozstać! Na szczęście, nie jest to reguła. Na skutek działania dopaminy,  przez cały czas nasz organizm wytwarza bowiem oksytocynę i wazopresynę – hormony o podobnej budowie, ale odmiennym działaniu. Związki te działają w chwilach bardzo ważnych dla człowieka. U kobiet jest więcej receptorów oksytocyny. Hormon ten łagodzi stres, powoduje obniżenie ciśnienia krwi, działa przeciwbólowo i relaksująco. U mężczyzn góruje wazopresyna, uwalniana za sprawą testosteronu i działająca podobnie jak adrenalina. Podwyższenie poziomu tych obu hormonów wywołuje uczucie odprężenia, spokoju, poczucia więzi i wzajemnej akceptacji.  Dzięki ich obecności możliwy jest rozkwit dojrzałej miłości pomiędzy partnerami.

(źródło: http://www.national-geographic.pl/nauka)

__________________________________________

Nie odmawiajmy nikomu prawa do miłości. Niech każdy kocha tak jak chce, bo miłość rodzi w nas dobro.

„Dźwięk ciszy…”

wp_20170818_11_13_51_proWyk. Jan z Tarnowa wraz z synem Janem; Jan Wagner; Bardejov, Słowacja (fot. Gosia Sachse, 18.08.2017)

Dzwon kościelny „Urban”
Oryginalny dzwon został wykonany ze starszego materiału w 1584 r. i odlany przez dzwonnika Jana z Tarnowa i jego syna Jana. Łaciński napis na dzwonie wskazuje, że w 1685 r. został on zduplikowany za panowanie Rudolfa II. Dzwon pękł i nieznany dzwonnik przerabił go w jego oryginalnej formie. Średnica dzwonu wynosi 162 cm. Jego wysokość bez bez główki wynosi 135 cm, a waga 4000 kg.

Dzwon kościelny „Jan”
Gotycki dzwon kościelny z 1486 roku. Stary niemiecki napis na dzwonie mówi, że został wykonany przez mistrza Jana Wagnera z Spiskiej Nowej Wsi na cześć Pana, Marii Panny i Ducha Świętego. Dzwon ma 140 cm średnicy i 120 cm wysokości (bez główki), waży 2200 kg. Odlany w Bardejowie, służył kościołowi i miastu nieprzerwanie do 1990 roku.

_____________________________

14.01.2019 o godz. 14:30 wielkie serce bić przestało i wszystko zamarło… Drugie serce na wieść o tym pękło i świat pogrążył się w ciszy…

Pamięci tragicznie zmarłego Prezydenta mojego ukochanego miasta Gdańska Pawła Adamowicza (*02.11.1965 – †14.01.2019)

The Sound of Silence

Simon & Garfunkel

Hello darkness, my old friend                                                                                          I’ve come to talk with you again
Because a vision softly creeping
Left its seeds while I was sleeping
And the vision that was planted in my brain
Still remains
Within the sound of silence

In restless dreams I walked alone
Narrow streets of cobblestone
‚Neath the halo of a street lamp
I turned my collar to the cold and damp
When my eyes were stabbed by the flash of a neon light
That split the night
And touched the sound of silence

And in the naked light I saw
Ten thousand people, maybe more
People talking without speaking
People hearing without listening
People writing songs that voices never share
No one dared
Disturb the sound of silence

„Fools” said I, „You do not know
Silence like a cancer grows
Hear my words that I might teach you
Take my arms that I might reach you”
But my words like silent raindrops fell
And echoed in the wells of silence

And the people bowed and prayed
To the neon god they made
And the sign flashed out its warning
In the words that it was forming

And the sign said, „The words of the prophets

Are written on the subway walls
And tenement halls”
And whispered in the sounds of silence

„Pomnik ofiar komunizmu”

Prague 119.JPGRzeźbiarz: Olbram Zoubek, architekci: Zdenek Hoelzl i Jan Kerel; Praga, Czechy  (fot.: Gosia Sachse (Głowacka), 16.08.2013)

Pomnik wykonany przez rzeźbiarza Olbrama Zoubka oraz architektów Zdenka Hoelzla    i Jana Kerela odsłonięty został w maju 2002 r. Składa się on z siedmiu mniej lub bardziej fragmentarycznych postaci ludzkich symbolizujących więźniów politycznych komunizmu. Stoją oni na schodach prowadzących na zbocze wzgórza Petrin w historycznym centrum Pragi na lewym brzegu rzeki Wełtawy.

(źródło: https://www.alamy.com)

______________________________________

13 grudnia 1981 – pamiętamy…

„Pomnik pamięci ofiar bombardowania w 1944 roku w San Marino”

Jolanta KruszkaSan Marino, Włochy (fot. Jolanta Kruszka, 22.09.2018)

Pomnik powstał dla upamiętnienia 63 ofiar brytyjskich bombardowań podczas II wojny światowej. Podczas wojny San Marino oficjalnie było neutralne, jednak gdy siły niemieckie wykorzystały państwo do przejścia wojsk, siły aliantów podążyły za nimi. Wojska alianckie okupowały San Marino tylko tak długo, jak to było konieczne militarnie i trwało to tylko kilka tygodni. Wielu mieszkańców republiki zasiliło szereg włoskiej partyzantki antyfaszystowskiej. W wyniku działań wojennych we Włoszech miasto stało się ofiarą brytyjskich bombardowań, które to przyniosły szkody oceniane na trzy miliardy lirów, a także 63 ofiary. W kraju powszechny był głód, a także choroby, w tym gruźlica i gorączka tyfoidalna.

(źródło: Wikipedia)

______________________________________

Dziś mija dokładnie 100 lat od odzyskania przez Polskę niepodległości. Wolność ta nie przyszła sama i nie zapukaa do naszych drzwi. Aby ją wywalczyć kilka pokoleń Polaków przelało krew w powstaniach: Listopadowym i Styczniowym jak również podczas I wojny. Po 123 latach Polska wróciła ponownie na mapę Europy. Najważniejszymi twórcami polskiej niepodległości byli marszałek Józef Piłsudski w 1918 r. oraz Lech Wałęsa w 1989 r. Zadanie i rola w historii jaka im przypadła nie była łatwa. Tylko dzięki ich charyzmie i mądrości, a także zaangażowaniu  milionów Polek i Polaków udało się odzyskać to, co stanowi największą wartość w życiu: wolność. Razem jesteśmy silniejsi, podzieleni możemy stracić wszystko.

W tym roku mija również 100 lat od nadania praw wyborczych kobietom. Bo wolność i niepodległość jest kobietą!

„Tempodrom”

edfedfProjekt: Doris Schäffler i Stephan Schütz, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, 15.09.2018)

Tempodrom to berlińskie miejsce wystaw, założone w 1980 roku przez dziedziczkę i byłą pielęgniarkę Irene Moessinger jako alternatywne miejsce na zachodniej stronie Potsdamer Platz w bezpośrednim sąsiedztwie muru berlińskiego.

Dzięki prywatnym darowiznom, rekompensacie i dotacjom państwowym na terenie dawnego dworca kolejowego Anhalter wzniesiono betonowy budynek w formie namiotu cyrkowego, który w 2001 roku został ponownie otwarty jako Nowy Tempodrom.

Nowy budynek Tempodrom został zaprojektowany przez Doris Schäffler i Stephana Schütza, pracowników biura architektonicznego Gerkan, Marg und Partner w Hamburgu Dach, przypominający Katedrę Matki Bożej z Aparecidy Oscara Niemeyera w Brasilii, opiera się na kształcie namiotu cyrkowego, a jego futurystyczne, białe formy kontrastują z pozostałościami po dawnym dworcu kolejowym. Kamień węgielny położono 21 maja 2000 roku i uroczyście otwarto wraz z wręczeniem Europejskiej Nagrody Filmowej 1 grudnia 2001 roku.

Ogromne przekroczenie planowanych kosztów budowy (32 mln EUR zamiast 16 mln EUR) spowodowało rezygnację Petera Striedera (SPD), senatora ds. rozwoju miast, w dniu 7 kwietnia 2004 r. Od sierpnia 2005 roku Tempodrom jest zarządzany przez firmę konsultingową powołaną przez syndyka masy upadłościowej. Irene Moessinger wycofała się z Tempodrom w lipcu 2005 r. W toku postępowania upadłościowego wszczęto postępowanie sądowe przeciwko byłym dyrektorom zarządzającym, Irene Moessinger i Norbertowi Waehlowi, z powodu naruszenia zaufania. Postępowanie zakończyło się uniewinnieniem.

W dniu 23 kwietnia 2010 r. grupa KPS z siedzibą w Bremie przejęła Tempodrom. Uciekła tym samym przed groźbą aukcji przejęcia, o którą wystąpił kredytodawca, Landesbank Berlin.

______________________________

Ciekawi mnie, czy ktokolwiek poniesie jakąkolwiek polityczną i ewentualnie karną odpowiedzialność za inwestycje obecnej ekipy rządzącej, wydanie bądź planowanie wydania dziesiątek miliardów złotych na inwestycje typu Centralny Port Komunikacyjny czy most w Przytocznej, który łączyłby Puszczę Notecką z terenami zalewowymi, polami i lasami – inwestycja nikomu niepotrzebna.