„Przestrzeń”

20180729_113512Artysta: Heinz Viehweger, Tegernsee, Bawaria, Niemcy (fot.: Gosia Sachse, 29.07.2018)

Przestrzeń jako taka jest pojęciem abstrakcyjnym i nie istnieje. Uwidacznia się ona dopiero poprzez jej ograniczenie. Efekt ten udało się artyście osiągnąć poprzez ustawienie dwóch dębowych kolumn, dzięki którym zauważamy przestrzeń.             W wykreowanej w ten sposób przestrzeni autor instalacji umieścił kilka rzeżb, które wychodzą z punktu A i znikają w punkcie B. To umożliwiło artyście podkreślenie również czasoprzestrzeni od narodzin do śmierci, od początku do końca. Heiny Viehweger świadomie zdecydował się na kolumny wykonane z dębu, jako iż dąb to symbol siły, która pochodzi z ziemi. Tej ziemi, z której również i my się rodzimy i w którą po śmierci się obracamy.

________________________________

Wolność – podobnie jak i przestrzeń, jest pojęciem abstrakcyjnym, które przybiera realne kształty dopiero, gdy zostanie nam ona ograniczona bądź odebrana. Jej ponowne odzyskanie trwa często dziesiątki bądź setki lat i pochłania setki ofiar. Bądźmy mądrzy – nie pozwólmy się zniewolić pustymi obietnicami bez pokrycia. Kochajmy i szanujmy wolność dopóki ją mamy.

„Słońce narodu”

WP_20180616_15_22_56_ProErding, Bawaria, Niemcy (fot. Gosia Sachse, 16.06.2018 r.)

W ramach akcji #hot16challenge2 wielu polskich muzyków, dziennikarzy, ale również polityków i osób publicznych miało za zadanie ułożyć 16 wersów i je zarapawać. W akcji wziął również udział sprawujący urząd Prezydenta RP Andrzej Duda: https://www.youtube.com/watch?v=DjDSUqTcrv4

W odpowiedzi na powyższy „hit”, ułożyłam swoją wersję 16 wersów:

Bo choć mi sie przytyło a rozumu nadal mi brak,                                                             to dziś Wam zarapuję na tyle, na ile mnie stać.                                                           Moralność to głupota, długopis liczy się                                                                        Ja podpisuję wszystko, więc on szybko wypisuje się.                                                Mam dla Was dziś piosenkę na miarę moich sił,                                                            A że do powiedzenia mam niewiele – niech nie dziwi Was ten styl.                  Konstytucja jest tylko wtedy ważna gdy o reelekcję chodzi,                                            W każdym innym przypadku, interesom mej partii szkodzi.                                           Moi wyborcy mili słuchajcie jak dzwoni dzwon                                                              To w Waszych pustych głowach me kłamstwa zyskują ton.                                        To jest maj, nie pachnie Saska Kępa                                                                            Może ktoś to gdzieś przewidział, ale wróżba raczej tępa.                                              Zamiast więc dać lekarzom, walczę z ostrym cieniem mgły.                                          A pieniądze z budżetu na partyjną propagandę poszły.

Dzisiaj nieco przewrotnie piszę w imieniu tego                                                            co hańbą się już okrył do końca życia swego

#hot16challenge2

 

„Zając Dürera”

IMG_3642_Krolik DureraNorymberga, Niemcy (fot.: Anna Maria Patané, 03.02.2018)

Powyższa rzeźba znajduje się przy Tiergartenplatz w Norymberdze na przeciwko domu malarza epoki Renesansu Albrechta Dürera. Przedstawia zajcaJedną z najbardziej znanych akwareli mistrza Albrechta Dürera jest „Zając polny”, zwany również „Zającem” lub „Młodym”, prawdopodobnie najbardziej znany ze wszystkich badań przyrodniczych Dürera, powstałych w 1502 r.

___________________________

W tym roku z uwagi na pandemię koronowirusa nie spędzam (podobnie jak wielu z Was) świąt z całą moją rodziną. Choć bardzo za nimi tęsknię to jednak ich bezpieczeństwo jest najważniejższe. Bądźmy dla siebie dobrzy nawzajem. Nie tylko od święta, nie tylko podczas pandemii – tylko tak na codzień. Pomóc starszej sąsiadce z zakupami, ustąpić starszemu czy niepełnosprawnemu tudzież kobiecie w ciąży miejsca w pociągu/autobusie/tramwaju nie kosztuje wiele, a ich uśmiech wdzięczności potrafi rozpromienić cały dzień. Dzielmy się dobrem i dbajmy o naturę.

„Zakochana para 2”

1.WP_20160716_16_44_18_ProRosengarten, Werda, Niemcy (fot. Gosia Sachse vel.Głowacka, 16.07.2016)

Wszystko, czego ci trzeba, to miłość. Ale odrobina czekolady od czasu do czasu nie zaszkodzi. (cyt. Charles Schulz)

Z okazji dzisiejszego Święta Zakochanych wszystkim szczęściarzom jeszcze więcej szczęścia, a z tymi mniej szczęśliwymi stukam się lampką wina i puszczam do Was wesołe oczko 😉

 

„Świat, który znamy…”

Mercure Hotel Berlin_Basia Satchira 25.02.2018Mural na ścianie Mercure Hotel, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, 25.02.2018 r.)

Ten świat, który znamy ginie na naszych oczach…

Nie mamy czasu do stracenia – musimy działać!

Pomiędzy tu i teraz,
Przepaść kryje się
Zamykam już ten teatr,
Uciekam byle gdzie

Aktorów los dobierał,
Obsada była zła,
A rola tu suflera
Nie odpowiada nam.
Następny dzień, a sztuka
Ten sam tytuł ma,
Kogo tu dziś oszukać
I o co jest ta gra

(źródło: Artyści Spalonego Teatru – „Koniec teatru”)

 

Mural „Książki”

Mural Utrecht Marta Piatkowska marzec 2019Artysta: Jan Is De Man, Deef Feed; Utrecht, Holandia (fot. Jan Is De Man, marzec 2019)

Jan Is De Man poprosił ludzi z sąsiedztwa o przekazanie swojej najcenniejszej książki, aby mógł ją przetworzyć w tym muralu.
Po tygodniu ciężkiej pracy ukończył interaktywne malowanie ścian, na którym wiele narodowości i różnych gustów dotyczących literatury jest pokazanych w szafie.

_____________________________________________

Księża z jednego z kościołów postanowili „być posłuszni słowu Bożemu” i przestrzegać zapisów Katechizmu Kościoła Katolickiego, mówiących o zwalczaniu okultyzmu i wróżbiarstwa. Jako przedmioty, które rzekomo mają promować pogańskie rytuały uznano… książki i przedmioty związane z kultem innych religii. „Harry Potter”, „Zmierzch”, czy tradycyjna maska plemion afrykańskich to tylko niektóre z rzeczy, jakie trafiły na przykościelny stos i w obecności księży zostały spalone.

więcej tu: https://natemat.pl/268525,ksieza-spalili-stos-ksiazek-to-walka-z-okultyzmem-i-wrozbiarstwem?

„Gdzie książki palą, niebawem także ludzi palić będą”.

Heinrich Heine-

Ksiąki to źródło wiedzy. Wiedza to potęga. Wyrażam głośny sprzeciw wobec jakichkolwiek prób zniechęcania społeczeństwa do zadawania pytań i kształtowaniu sobie niezależnego niezindoktrynizowanego światopoglądu. Wiedza ratuje życie – ciemnota i zacofanie go pozbawia.

 

„Zakochana para”

WP_20160716_16_45_33_ProRosengarten, Werda, Niemcy (fot. Gosia Sachse vel.Głowacka, 16.07.2016)

Z okazji dzisiejszego Święta Zakochanych wszystkim szczęściarzom jeszcze więcej szczęścia, a z tymi mniej szczęśliwymi stukam się lampką wina i puszczam do Was wesołe oczko 😉

Miłość to istna chemiczno-biologiczna reakcja łańcuchowa! Aby między dwojgiem ludzi „zaiskrzyło”, musi zadziałać w odpowiedniej kolejności cały system zewnętrznych bodźców oraz wewnętrznych procesów biochemicznych.

Wzrokowcy? Słuchowcy? Nie! Zapachowcy

Wszystko to zaczyna się od zapachu. I nie chodzi tu o perfumy czy prysznic po siłowni. Ważna jest naturalna woń i – prawdopodobnie – ukryte w niej bezwonne feromony. Ich istnienie u człowieka nie jest jeszcze wyczerpująco zbadane przez naukę. W każdym razie, zapach dociera do nosa, gdzie napotyka bardzo czuły narząd lemieszowo-nosowy. Ten z kolei aktywuje podwzgórze – mały obszar w mózgu. Jeśli wszystko „do siebie pasuje”, zaczynamy się interesować partnerem, a nasze szare komórki zaczynają świecić ( widać to podczas badania pozytronową tomografią emisyjną (PET)). Podwzgórze zaczyna wydzielać fenyloetyloaminę (PEA), będąca neuroprzekaźnikiem. Jej podwyższone stężenie w mózgu z jednej strony objawia się stanami nieuzasadnionej radości, pewnością siebie, podnieceniem czy nadmierną aktywnością na przemian z brakiem koncentracji.

Z drugiej strony – powoduje bezsenność, zaburzeniami łaknienia, brak tchu czy stany niepokoju i depresji. Tak często czują się narkomani – fenyloetyloamina  jest substancją należącą do grupy amfetamin. Nic więc dziwnego, że potocznie nazywana jest „narkotykiem miłości”. Wzrost poziomu PEA pociąga za sobą kolejne zmiany. Zwiększa się wydzielanie noradrenaliny – hormonu, zwanego „substancją miłości”. Działa on podobnie do adrenaliny – na widok ukochanej osoby podwyższa nam się ciśnienie, przyśpiesza bicie serca, rośnie poziom glukozy we krwi i zmniejsza się apetyt. Na skutek skurczów naczyń krwionośnych, pokrywamy się rumieńcem i stajemy się wrażliwi na dotyk.

Tajemnica szczęścia

W miarę jak rośnie poziom noradrenaliny, zaczyna uwalniać się kolejny związek –  „hormon szczęścia”, czyli dopamina.  Kompletnie opanowuje ona resztę zmysłów i ciała. Odpowiada za procesy chemiczne zachodzące w mózgu, które kontrolują ruch i aktywność ciała oraz zdolność odczuwania przyjemności.  Dopaminę znamy z codzienności, bo jej poziom gwałtownie wzrasta gdy zachwycimy się nowym gadżetem, efektowną sukienką czy nieodpakowanym jeszcze prezentem. To właśnie dopamina jest współodpowiedzialna za to, że kochamy „na śmierć i życie”. Drugą cząsteczką w tym duecie jest serotonina. Gdy poziom dopaminy rośnie, jednocześnie gwałtownie spada ilość serotoniny. Odpowiednia ona za zdrowy sen i poczucie spokoju, a jej niedobory powodują ogólne rozkojarzenie i brak koncentracji. Zakochana osoba robi się zdezorientowana i popada w skrajne nastroje, jednocześnie nie mogąc się doczekać kolejnego spotkania ze swoją drugą połówką.

Miłość ma swój termin ważności

Mamy więc fenyloetyloaminę (PEA), noroadrenalinę, dopaminę i serotoninę –neuroprzekaźniki sprawiające, że szalejemy z miłości. Najważniejsza z nich jest ta pierwsza, bo kontroluje pozostałe. Niestety, na działanie fenyloetyloaminy organizm się uodparnia. Z badań wynika, że zwykle pomiędzy 18 a 48 miesiącem (4 rokiem) związku, cały szalejący ogień  miłości powoli się wypala i przygasa. Wtedy zakochani mogą się nawet rozstać! Na szczęście, nie jest to reguła. Na skutek działania dopaminy,  przez cały czas nasz organizm wytwarza bowiem oksytocynę i wazopresynę – hormony o podobnej budowie, ale odmiennym działaniu. Związki te działają w chwilach bardzo ważnych dla człowieka. U kobiet jest więcej receptorów oksytocyny. Hormon ten łagodzi stres, powoduje obniżenie ciśnienia krwi, działa przeciwbólowo i relaksująco. U mężczyzn góruje wazopresyna, uwalniana za sprawą testosteronu i działająca podobnie jak adrenalina. Podwyższenie poziomu tych obu hormonów wywołuje uczucie odprężenia, spokoju, poczucia więzi i wzajemnej akceptacji.  Dzięki ich obecności możliwy jest rozkwit dojrzałej miłości pomiędzy partnerami.

(źródło: http://www.national-geographic.pl/nauka)

__________________________________________

Nie odmawiajmy nikomu prawa do miłości. Niech każdy kocha tak jak chce, bo miłość rodzi w nas dobro.

„Tempodrom”

edfedfProjekt: Doris Schäffler i Stephan Schütz, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, 15.09.2018)

Tempodrom to berlińskie miejsce wystaw, założone w 1980 roku przez dziedziczkę i byłą pielęgniarkę Irene Moessinger jako alternatywne miejsce na zachodniej stronie Potsdamer Platz w bezpośrednim sąsiedztwie muru berlińskiego.

Dzięki prywatnym darowiznom, rekompensacie i dotacjom państwowym na terenie dawnego dworca kolejowego Anhalter wzniesiono betonowy budynek w formie namiotu cyrkowego, który w 2001 roku został ponownie otwarty jako Nowy Tempodrom.

Nowy budynek Tempodrom został zaprojektowany przez Doris Schäffler i Stephana Schütza, pracowników biura architektonicznego Gerkan, Marg und Partner w Hamburgu Dach, przypominający Katedrę Matki Bożej z Aparecidy Oscara Niemeyera w Brasilii, opiera się na kształcie namiotu cyrkowego, a jego futurystyczne, białe formy kontrastują z pozostałościami po dawnym dworcu kolejowym. Kamień węgielny położono 21 maja 2000 roku i uroczyście otwarto wraz z wręczeniem Europejskiej Nagrody Filmowej 1 grudnia 2001 roku.

Ogromne przekroczenie planowanych kosztów budowy (32 mln EUR zamiast 16 mln EUR) spowodowało rezygnację Petera Striedera (SPD), senatora ds. rozwoju miast, w dniu 7 kwietnia 2004 r. Od sierpnia 2005 roku Tempodrom jest zarządzany przez firmę konsultingową powołaną przez syndyka masy upadłościowej. Irene Moessinger wycofała się z Tempodrom w lipcu 2005 r. W toku postępowania upadłościowego wszczęto postępowanie sądowe przeciwko byłym dyrektorom zarządzającym, Irene Moessinger i Norbertowi Waehlowi, z powodu naruszenia zaufania. Postępowanie zakończyło się uniewinnieniem.

W dniu 23 kwietnia 2010 r. grupa KPS z siedzibą w Bremie przejęła Tempodrom. Uciekła tym samym przed groźbą aukcji przejęcia, o którą wystąpił kredytodawca, Landesbank Berlin.

______________________________

Ciekawi mnie, czy ktokolwiek poniesie jakąkolwiek polityczną i ewentualnie karną odpowiedzialność za inwestycje obecnej ekipy rządzącej, wydanie bądź planowanie wydania dziesiątek miliardów złotych na inwestycje typu Centralny Port Komunikacyjny czy most w Przytocznej, który łączyłby Puszczę Notecką z terenami zalewowymi, polami i lasami – inwestycja nikomu niepotrzebna.

„Schreitender Genesender”

Rzeźbiarz Richard Scheibe, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, maj 2018)

Figura z brązu została stworzona w 1935 roku przez Richarda Scheibe. Po kilku zmianach lokalizacji rzeźba została ustawiona w 1989 roku w nowo zaprojektowanym parku w Karlowych Warach (Park am Karlsbad).
Richard Scheibe urodził się 19 kwietnia 1879 r. W Chemnitz (Saksonia) i zmarł 6 października 1964 r. W Berlinie. Został pochowany na cmentarzu Schmargendorf.

__________________________________________

Z okazji Dnia Dziecka dużo radości i pogody ducha dla duzych dzieci oraz tak malo jak to tylko mozliwe stycznosci z okrucienstwem swiata doroslych dla tych najmniejszych 🙂

„Harfista”

DSCF8579Salzburg, Austria (fot.: Gosia Glowacka, 28.06.2014)

Harfa jest jednym z najstarszych instrumentów. Znana była już ok. 3000 lat p.n.e. Instrumenty te wówczas były różnej wielkości. Największe z nich były tak duże, że grając na nich trzeba było stać. W Europie harfa pojawiła się dopiero w Średniowieczu. Współczesne instrumenty mają 47 strun i siedem pedałów. Umieszczone w podstawie pudła rezonansowego umożliwiają przestrajanie harfy o pół tonu i cały ton w górę (z wyjątkiem dwoch najniższych i jednej najwyższej struny). Struny wykonane są z jelit zwierzęcych, a także z metalu (struny basowe). Ponieważ większość strun wygląda jednakowo, aby ułatwić pracę muzykowi oznacza się je różnymi kolorami. Pudło rezonansowe najczęściej robi się z drewna sosnowego, pozostałe elementy natomiast z jaworu. Harfa jest najczęściej stosowana jako instrument orkiestrowy. Jednak coraz częściej można usłyszeć utwory wykonywane solo na tym pięknym instrumencie.

(źródło: https://wiadomosci.wp.pl/)

_______________________________________________

Raz pewien polityk dźwiękiem harfy urzeczony,                                                              zaczął w struny uderzać wyraźnie wzruszony.                                                              Szarpał namiętnie już mocno przejęty,                                                                          jak dobry duszek w harfie zaklęty.                                                                                  Już myślał że na świata podbój wyrusza,                                                                      gdy nagle wyrwał się z rąk Morfeusza.                                                                            Lepiej niech grać już skończy ta kacza gadzina,                                                            i żadnych strun nam już nie napina.

(Autor: Miroslaw Dlugasiewicz, „muza” Gosia Sachse)