„Świat, który znamy…”

Mercure Hotel Berlin_Basia Satchira 25.02.2018Mural na ścianie Mercure Hotel, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, 25.02.2018 r.)

Ten świat, który znamy ginie na naszych oczach…

Nie mamy czasu do stracenia – musimy działać!

Pomiędzy tu i teraz,
Przepaść kryje się
Zamykam już ten teatr,
Uciekam byle gdzie

Aktorów los dobierał,
Obsada była zła,
A rola tu suflera
Nie odpowiada nam.
Następny dzień, a sztuka
Ten sam tytuł ma,
Kogo tu dziś oszukać
I o co jest ta gra

(źródło: Artyści Spalonego Teatru – „Koniec teatru”)

 

Mural „Książki”

Mural Utrecht Marta Piatkowska marzec 2019Artysta: Jan Is De Man, Deef Feed; Utrecht, Holandia (fot. Jan Is De Man, marzec 2019)

Jan Is De Man poprosił ludzi z sąsiedztwa o przekazanie swojej najcenniejszej książki, aby mógł ją przetworzyć w tym muralu.
Po tygodniu ciężkiej pracy ukończył interaktywne malowanie ścian, na którym wiele narodowości i różnych gustów dotyczących literatury jest pokazanych w szafie.

_____________________________________________

Księża z jednego z kościołów postanowili „być posłuszni słowu Bożemu” i przestrzegać zapisów Katechizmu Kościoła Katolickiego, mówiących o zwalczaniu okultyzmu i wróżbiarstwa. Jako przedmioty, które rzekomo mają promować pogańskie rytuały uznano… książki i przedmioty związane z kultem innych religii. „Harry Potter”, „Zmierzch”, czy tradycyjna maska plemion afrykańskich to tylko niektóre z rzeczy, jakie trafiły na przykościelny stos i w obecności księży zostały spalone.

więcej tu: https://natemat.pl/268525,ksieza-spalili-stos-ksiazek-to-walka-z-okultyzmem-i-wrozbiarstwem?

„Gdzie książki palą, niebawem także ludzi palić będą”.

Heinrich Heine-

Ksiąki to źródło wiedzy. Wiedza to potęga. Wyrażam głośny sprzeciw wobec jakichkolwiek prób zniechęcania społeczeństwa do zadawania pytań i kształtowaniu sobie niezależnego niezindoktrynizowanego światopoglądu. Wiedza ratuje życie – ciemnota i zacofanie go pozbawia.

 

„Zakochana para”

WP_20160716_16_45_33_ProRosengarten, Werda, Niemcy (fot. Gosia Sachse vel.Głowacka, 16.07.2016)

Z okazji dzisiejszego Święta Zakochanych wszystkim szczęściarzom jeszcze więcej szczęścia, a z tymi mniej szczęśliwymi stukam się lampką wina i puszczam do Was wesołe oczko 😉

Miłość to istna chemiczno-biologiczna reakcja łańcuchowa! Aby między dwojgiem ludzi „zaiskrzyło”, musi zadziałać w odpowiedniej kolejności cały system zewnętrznych bodźców oraz wewnętrznych procesów biochemicznych.

Wzrokowcy? Słuchowcy? Nie! Zapachowcy

Wszystko to zaczyna się od zapachu. I nie chodzi tu o perfumy czy prysznic po siłowni. Ważna jest naturalna woń i – prawdopodobnie – ukryte w niej bezwonne feromony. Ich istnienie u człowieka nie jest jeszcze wyczerpująco zbadane przez naukę. W każdym razie, zapach dociera do nosa, gdzie napotyka bardzo czuły narząd lemieszowo-nosowy. Ten z kolei aktywuje podwzgórze – mały obszar w mózgu. Jeśli wszystko „do siebie pasuje”, zaczynamy się interesować partnerem, a nasze szare komórki zaczynają świecić ( widać to podczas badania pozytronową tomografią emisyjną (PET)). Podwzgórze zaczyna wydzielać fenyloetyloaminę (PEA), będąca neuroprzekaźnikiem. Jej podwyższone stężenie w mózgu z jednej strony objawia się stanami nieuzasadnionej radości, pewnością siebie, podnieceniem czy nadmierną aktywnością na przemian z brakiem koncentracji.

Z drugiej strony – powoduje bezsenność, zaburzeniami łaknienia, brak tchu czy stany niepokoju i depresji. Tak często czują się narkomani – fenyloetyloamina  jest substancją należącą do grupy amfetamin. Nic więc dziwnego, że potocznie nazywana jest „narkotykiem miłości”. Wzrost poziomu PEA pociąga za sobą kolejne zmiany. Zwiększa się wydzielanie noradrenaliny – hormonu, zwanego „substancją miłości”. Działa on podobnie do adrenaliny – na widok ukochanej osoby podwyższa nam się ciśnienie, przyśpiesza bicie serca, rośnie poziom glukozy we krwi i zmniejsza się apetyt. Na skutek skurczów naczyń krwionośnych, pokrywamy się rumieńcem i stajemy się wrażliwi na dotyk.

Tajemnica szczęścia

W miarę jak rośnie poziom noradrenaliny, zaczyna uwalniać się kolejny związek –  „hormon szczęścia”, czyli dopamina.  Kompletnie opanowuje ona resztę zmysłów i ciała. Odpowiada za procesy chemiczne zachodzące w mózgu, które kontrolują ruch i aktywność ciała oraz zdolność odczuwania przyjemności.  Dopaminę znamy z codzienności, bo jej poziom gwałtownie wzrasta gdy zachwycimy się nowym gadżetem, efektowną sukienką czy nieodpakowanym jeszcze prezentem. To właśnie dopamina jest współodpowiedzialna za to, że kochamy „na śmierć i życie”. Drugą cząsteczką w tym duecie jest serotonina. Gdy poziom dopaminy rośnie, jednocześnie gwałtownie spada ilość serotoniny. Odpowiednia ona za zdrowy sen i poczucie spokoju, a jej niedobory powodują ogólne rozkojarzenie i brak koncentracji. Zakochana osoba robi się zdezorientowana i popada w skrajne nastroje, jednocześnie nie mogąc się doczekać kolejnego spotkania ze swoją drugą połówką.

Miłość ma swój termin ważności

Mamy więc fenyloetyloaminę (PEA), noroadrenalinę, dopaminę i serotoninę –neuroprzekaźniki sprawiające, że szalejemy z miłości. Najważniejsza z nich jest ta pierwsza, bo kontroluje pozostałe. Niestety, na działanie fenyloetyloaminy organizm się uodparnia. Z badań wynika, że zwykle pomiędzy 18 a 48 miesiącem (4 rokiem) związku, cały szalejący ogień  miłości powoli się wypala i przygasa. Wtedy zakochani mogą się nawet rozstać! Na szczęście, nie jest to reguła. Na skutek działania dopaminy,  przez cały czas nasz organizm wytwarza bowiem oksytocynę i wazopresynę – hormony o podobnej budowie, ale odmiennym działaniu. Związki te działają w chwilach bardzo ważnych dla człowieka. U kobiet jest więcej receptorów oksytocyny. Hormon ten łagodzi stres, powoduje obniżenie ciśnienia krwi, działa przeciwbólowo i relaksująco. U mężczyzn góruje wazopresyna, uwalniana za sprawą testosteronu i działająca podobnie jak adrenalina. Podwyższenie poziomu tych obu hormonów wywołuje uczucie odprężenia, spokoju, poczucia więzi i wzajemnej akceptacji.  Dzięki ich obecności możliwy jest rozkwit dojrzałej miłości pomiędzy partnerami.

(źródło: http://www.national-geographic.pl/nauka)

__________________________________________

Nie odmawiajmy nikomu prawa do miłości. Niech każdy kocha tak jak chce, bo miłość rodzi w nas dobro.

„Tempodrom”

edfedfProjekt: Doris Schäffler i Stephan Schütz, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, 15.09.2018)

Tempodrom to berlińskie miejsce wystaw, założone w 1980 roku przez dziedziczkę i byłą pielęgniarkę Irene Moessinger jako alternatywne miejsce na zachodniej stronie Potsdamer Platz w bezpośrednim sąsiedztwie muru berlińskiego.

Dzięki prywatnym darowiznom, rekompensacie i dotacjom państwowym na terenie dawnego dworca kolejowego Anhalter wzniesiono betonowy budynek w formie namiotu cyrkowego, który w 2001 roku został ponownie otwarty jako Nowy Tempodrom.

Nowy budynek Tempodrom został zaprojektowany przez Doris Schäffler i Stephana Schütza, pracowników biura architektonicznego Gerkan, Marg und Partner w Hamburgu Dach, przypominający Katedrę Matki Bożej z Aparecidy Oscara Niemeyera w Brasilii, opiera się na kształcie namiotu cyrkowego, a jego futurystyczne, białe formy kontrastują z pozostałościami po dawnym dworcu kolejowym. Kamień węgielny położono 21 maja 2000 roku i uroczyście otwarto wraz z wręczeniem Europejskiej Nagrody Filmowej 1 grudnia 2001 roku.

Ogromne przekroczenie planowanych kosztów budowy (32 mln EUR zamiast 16 mln EUR) spowodowało rezygnację Petera Striedera (SPD), senatora ds. rozwoju miast, w dniu 7 kwietnia 2004 r. Od sierpnia 2005 roku Tempodrom jest zarządzany przez firmę konsultingową powołaną przez syndyka masy upadłościowej. Irene Moessinger wycofała się z Tempodrom w lipcu 2005 r. W toku postępowania upadłościowego wszczęto postępowanie sądowe przeciwko byłym dyrektorom zarządzającym, Irene Moessinger i Norbertowi Waehlowi, z powodu naruszenia zaufania. Postępowanie zakończyło się uniewinnieniem.

W dniu 23 kwietnia 2010 r. grupa KPS z siedzibą w Bremie przejęła Tempodrom. Uciekła tym samym przed groźbą aukcji przejęcia, o którą wystąpił kredytodawca, Landesbank Berlin.

______________________________

Ciekawi mnie, czy ktokolwiek poniesie jakąkolwiek polityczną i ewentualnie karną odpowiedzialność za inwestycje obecnej ekipy rządzącej, wydanie bądź planowanie wydania dziesiątek miliardów złotych na inwestycje typu Centralny Port Komunikacyjny czy most w Przytocznej, który łączyłby Puszczę Notecką z terenami zalewowymi, polami i lasami – inwestycja nikomu niepotrzebna.

„Schreitender Genesender”

Rzeźbiarz Richard Scheibe, Berlin, Niemcy (fot. Barbara Stachira, maj 2018)

Figura z brązu została stworzona w 1935 roku przez Richarda Scheibe. Po kilku zmianach lokalizacji rzeźba została ustawiona w 1989 roku w nowo zaprojektowanym parku w Karlowych Warach (Park am Karlsbad).
Richard Scheibe urodził się 19 kwietnia 1879 r. W Chemnitz (Saksonia) i zmarł 6 października 1964 r. W Berlinie. Został pochowany na cmentarzu Schmargendorf.

__________________________________________

Z okazji Dnia Dziecka dużo radości i pogody ducha dla duzych dzieci oraz tak malo jak to tylko mozliwe stycznosci z okrucienstwem swiata doroslych dla tych najmniejszych 🙂

„Harfista”

DSCF8579Salzburg, Austria (fot.: Gosia Glowacka, 28.06.2014)

Harfa jest jednym z najstarszych instrumentów. Znana była już ok. 3000 lat p.n.e. Instrumenty te wówczas były różnej wielkości. Największe z nich były tak duże, że grając na nich trzeba było stać. W Europie harfa pojawiła się dopiero w Średniowieczu. Współczesne instrumenty mają 47 strun i siedem pedałów. Umieszczone w podstawie pudła rezonansowego umożliwiają przestrajanie harfy o pół tonu i cały ton w górę (z wyjątkiem dwoch najniższych i jednej najwyższej struny). Struny wykonane są z jelit zwierzęcych, a także z metalu (struny basowe). Ponieważ większość strun wygląda jednakowo, aby ułatwić pracę muzykowi oznacza się je różnymi kolorami. Pudło rezonansowe najczęściej robi się z drewna sosnowego, pozostałe elementy natomiast z jaworu. Harfa jest najczęściej stosowana jako instrument orkiestrowy. Jednak coraz częściej można usłyszeć utwory wykonywane solo na tym pięknym instrumencie.

(źródło: https://wiadomosci.wp.pl/)

_______________________________________________

Raz pewien polityk dźwiękiem harfy urzeczony,                                                              zaczął w struny uderzać wyraźnie wzruszony.                                                              Szarpał namiętnie już mocno przejęty,                                                                          jak dobry duszek w harfie zaklęty.                                                                                  Już myślał że na świata podbój wyrusza,                                                                      gdy nagle wyrwał się z rąk Morfeusza.                                                                            Lepiej niech grać już skończy ta kacza gadzina,                                                            i żadnych strun nam już nie napina.

(Autor: Miroslaw Dlugasiewicz, „muza” Gosia Sachse)

„Belle”

Rzeźbiarz:  Els Rijerse, Amsterdam, Holandia (fot. Jolanta Kruszka, maj 2017)

Pomnik „Belle” znajduje sie w amsterdamskiej dzielnicy De Rosse Buurt. Po holendersku De Rosse Buurt – Różowa Dzielnica, zwie się też De Wallen – Wały Miejskie.  Położona jest w północno-wschodniej, najstarszej części miasta. Jest jedną z  najpopularniejszych atrakcji turystycznych Amsterdamu, ze względu na swój rozrywkowy charakter: liczne domy publiczne (z prostytutkami stojącymi w witrynach swoich „sklepów”), coffee shopy,  sexy shopy, teatrzyki erotyczne, peep showy, muzeum seksu, muzeum cannabis, puby, restauracje etc. Dla kontrastu w De Wallen znajduje się także najstarszy kościół Amsterdamu – Oude Kerk.
Historia pomnika Belle to 2007 rok, a dokladnie 31 marca w Dni Otwarte na De Wallen (Sciany – z hol. nazwa Czerwonej ). Rzezbe odsloniono w holdzie prostytutkom i protytutom calego swiata. Rzezba powstala z inicjatywy prezydent zwiazku zawodowego holenderskich prostytutek, bylej prostytutki prowadzacej Centrum Informacji Prostutucji, Mariski Majoor. Wyzezbiona z brazu przez Els Rijerse. Modelem byl transseksualista z Amsteradamu. Aby zapobiec aktom wandalizmu (dotyczy glownie publicznego oddawania na niego moczu), posąg zostal wzmocniony stalą i ustawiony na granitowym postumencie, na ktorym znajduje sie tabliczka z napisem „Respect Sex Workers all over the World” (szanujcie pracownikow seksualnych na calym swiecie). Po zamordowaniu wegierskiej prostytutki (27 lutego. 2009) odbywaja sie tu w tym dniu zaduszki, upamietnienie (hol. herdekening), skladane sa kwiaty i palone znicze. Natomiast 2 czerwca, po ustanowieniu 3 lata temu tego dnia Miedzynarodowym Dniem Prostytucji, pod pomnikiem maja  miejsce akcje flasmob. Prostytutki ubrane w czerwien i czern tancza do kabaretowej muzyki miedzywojennej z czerwonymi parasolkami i transparentami mowiacymi o szacunku i wolnym wyborze, np. Moje cialo, moj biznes. Odslonieciu pomnika towarzyszyl maly skandal. Pewna leciwa mieszkanka lokum, na przeciwko ktorego odslonieto monument, nie zyczyla sobie zadnych pomnikow przed swoim domem. Podczas uroczystosci odsloniecia rzucila sie Prezydent Zwiazku Zawodowego Prostytutek Mariske Majoor. Starsza pania skuto i odprowadzono na posterunek, ktory do niedawna znajdowal sie doslownie za rogiem. A wypuszczono dopiero po zakonczeniu uroczystosci.
Do ciekawostek nalezy rowniez fakt, iz to amsterdamskie centrum uciech powstalo w kilkaset lat po po wybudowaniu tu kosciola Oude. Stalo sie to zreszta z pomoca burmistrza, ktory na celu mial ochrone Amsterdamek, ktorych mezowie, bracia i ojcowie od dawna byli w rejsie, przed naplywajacymi wyposzczonymi zeglarzami. Z tych samych powodow tez wzial sie rzekomy holenderski minimalizm, czyli brak zaslon w oknach – aby bylo wiadomo, ze slomiana wdowa nie miewa gosci. Taka wolnosc ze zniewoleniem w jednym.
Pomnik „Belle” byl swiadkiem wielu oswiadczyn,  slubu czy sesji sukien slubnych jednego z projektantow mody.
__________________________________
I jak to z ta miloscia, wolnym wyborem, szacunkiem wzgledem drugiego czlowieka oraz jego seksualnoscia, prawem decydowania o sobie i swoim ciele  niezaleznie od plci, koloru skory, wyznania czy zawodu jaki wykonuje, jest? Jedna Europa a jakby dwa swiaty. 14 luty –  Rozkochanych Walentynek 😉

„Relief Piersi”

23798748_2168406453185467_950321182_oWykonawca: Nieznany Rzeźbiarz (NZ), Amsterdam, Holandia (fot. Jolanta Kruszka, maj 2017)

Relief piersi jest autorstwa slynnego amsterdamskiego Nieznanego Rzeźbiarza. Został wmurowany noca w 1993 roku. Wykonany z brązu jest jedną z wielu niesamowitych rzeźb w Amsterdamie autorstwa Nieznanego Rzeźbiarza (NZ).

Od lat krążą spekulacje, kim jest Nieznany Rzeźbiarz. Typowano jednego ze znanych mistrzów, ale po latach zdementowal on głoszone plotki. Swego czasu Urząd Miasta oznajmił, że NZ jest lekarzem. Jednakowoż najsilniejszy trop biegnie ku krolowej Beatrix (obecnie księżnej, jako że abdykowala na rzecz syna -Willema Alexandra). Znane sa jej talenty, a poza tym ofiarowanie tak powaznych rzeźb miastu (nie tylko pieknych i symbolicznych, ale też bardzo kosztownych – dlatego też NZ mógł sobie zastrzec anonimowość) wymaga nie tylko odpowiednich ekspertyz i zezwoleń, ale też uruchomienia calej infrastruktury dla ich instalacji.

______________________________

Jak to jest, że „zgniły” Zachód dostrzega w kobietach człowieka, matkę, córkę, żonę, kochankę? Którym należy się zarówno szacunek jak każdemu innemu człowiekowi jak i ochrona prawna, z uwagi na to, że fizycznie są one słabsze od mężczyzn i cżęściej padają ofiarami przemocy. Natomiast według pseudokatolików z Polski kobieta to żywy inkubator, pozbawiony wszelkich praw i możliwości samostanowienia o sobie? Czy aby nie ogromne zakompleksienie sprawia, że tak ciężko się pogodzić co poniektórym z myślą, iż rządzić to sobie mogą co najwyżej swoimi skarpetami a nie ksztatować życie rodzinne drugiego człowieka? Gdy ktoś zarzuca mi, iż jestem za mordowaniem nienarodzonych odpowiadam: Nie wiesz co zrobić, zajmij się sobą i swoim podwórkiem.

„Tęcza”

DSC04845

Projekt: Julita Wójcik, Bruksela, Belgia / Warszawa, Polska (fot. Monika Saczyńska, 23 września 2012)

Instalacja to wielobarwny łuk (wys. 9 m., szer. 26 m.) zainspirowany zjawiskiem optycznym tęczy. Pierwotnie składał się z 16 tys. różnokolorowych, sztucznych kwiatów umocowanych na metalowym szkielecie. Kwiaty wykonała w 2011 roku Spółdzielnia Rękodzieła Artystycznego „Tęcza”. Instalacja wykonała Julia Wójcik na zlecenie Instytutu Adama Mickiewicza.

W latach 2011-2012  jako jedno z trzech dzieł polskich artystów była prezentowana w ramach projektu „Fossils and Gardens”, będącego częścią Zagranicznego Programu Kulturalnego Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej 2011, w Brukseli (Belgia). W latach 2012-2015 znajdowała się w Warszawie (Polska).

Autorka podkreślała wieloraką symbolikę tęczy  oraz jej walory estetyczne. Jednak artystka nie chciała aby dzieło miało kontekst i znaczenie społeczne lub polityczne, ale aby było po prostu piękne. Część duchownych zwracała  uwagę na biblijną symbolikę tęczy (znak przymierza Boga z ludźmi). Jednak środowiska konserwatywne uznały „Tęczę” za obiekt szokujący i symbol niemoralności odnosząc ją do ruchu LGBT (lesbian, gay, bisexual, and transgender). W 2014 roku przeciwnicy „Tęczy” zorganizowali pikietę modlitewną na Placu Zbawiciela. Tęcza stała się obiektem kontrowersji tak głębokich, że była siedmiokrotnie palona.

Julita Wójcik za swoje dzieło została nominowana do tytułu Kulturysta Roku 2012 Programu III Polskiego Radia; w styczniu 2013 roku została nagrodzona Paszportem Polityki w kategorii sztuki wizualne.

„Tęcza” od 24 września do 2 grudnia 2011 roku była eksponowana przed budynkiem Parlamentu Europejskiego w Brukseli. 8 czerwca 2012 została ona przeniesiona do Warszawy na Plac Zbawiciela, gdzie stała ponad 3 lata. Została zdemontowana w nocy z 26 na 27 sierpnia 2015 roku. Zdemontowane dzieło miało zostać przekazane Centrum Sztuki Współczesnej i ustawione ponownie jako część jego kolekcji.

______________

Każda burza ma swój koniec, a świat na powrót staje się piękny i kolorowy.
Miejmy nadzieję, że ciemne polityczne chmury rozpłyną się wkrótce i ładna pogoda wraz z piękną tęczą pojawi się ponownie.

„Pomnik Wikipedii”

Wikipedia

Wyk. Mihran Hakobayn (2014), Słubice, Polska (fot. Alicja Molenda, 6 marca 2016)

Pomnik Wikipedii – zlokalizowany przy placu Frankfurckim w Słubicach, pierwszy w świecie pomnik honorujący wszystkich twórców Wikipedii, odsłonięty 22 października 2014 roku.

Pomysłodawcą ponad trzymetrowej wysokości (wraz z postumentem) pomnika jest Krzysztof Wojciechowski, dyrektor administracyjny Collegium Polonicum. Projekt przedstawiający logo Wikipedii w postaci niedokończonej kuli z puzzli, unoszonej przez czworo ludzi (dwóch mężczyzn i dwie kobiety stojących na postumencie symbolizującym stosy książek) zaprojektował ormiański artysta, Mihran Hakobyan, student Collegium Polonicum, stypendysta Funduszu rodziny Kulczyków.

Fundatorem pomnika był Urząd Miejski w Słubicach decyzją burmistrza Tomasza Ciszewicza. Jego koszt wyniósł 62 tys. zł. Pomnik wykonany został przez przedsiębiorstwo Malpol z Nowej Soli z laminatu o wyglądzie mosiądzu w kolorze „starego złota”.Na postumencie pomnika znajdują się trzy tablice z inskrypcjami pamiątkowymi (po polsku, niemiecku i angielsku).

Odsłonięcie poprzedzone zostało sesją popularnonaukową z udziałem przedstawicieli Wikimedia Foundation z San Francisco, Wikimedia Deutschland i Wikimedia Polska, w tym m.in. prof. Dariusza Jemielniaka, teoretyka zarządzania i aktywnego wikipedysty.

W uroczystości odsłonięcia udział wzięli m.in.: pomysłodawca dr Krzysztof Wojciechowski, projektant Mihran Hakobyan, Garfield Byrd z Wikimedia Foundation, burmistrz Słubic Tomasz Ciszewicz, były burmistrz Słubic dr Ryszard Bodziacki oraz starosta słubicki Andrzej Bycka.

Znajdująca się na tablicy inskrypcja brzmi:

MIHRAN HAKOBAYNDSC_03012

Wikipedia
Społeczeństwo Słubic pragnie pomnikiem tym oddać hołd tysiącom anonimowych redaktorów na świecie, dzięki których bez-interesownej pracy powstaje „Wikipedia”,
największy projekt współtworzyny przez ludzi ponad granicami politycznymi, religijnymi i kulturowymi. W roku odsłonięcia pomnika Wikipedia była dostępna w ponad 280 ęzykach oraz zawierała w sumie ok. 30 milionów haseł. Fundatorzy pomnika są przekonani, że społeczeństwo wiedzy, którego jednym z filarów jest Wikipedia, będzie w stanie zagwarantować zrównoważony rozwój cywilizacji, sprawiedliwość społeczną i pokój między narodami

                                                          22.10.2014