„Molecule Man”

DSC03087_12_04_2015Projekt: Jonathan Borofsky, Berlin, Niemcy (fot. Monika Saczyńska, 12 kwietnia 2015)

„Molecule Man” to seria rzeźb z aluminium, zaprojektowany przez amerykańskiego artystę Jonathana Borofsky’ego, zainstalowanych w różnych miejscach na świecie, m.in. w Berlinie, Niemcy i Council Bluffs, Iowa, USA.

Pierwsze rzeźby Molecule Man zostały wykonane w 1977 i 1978 roku w Los Angeles, USA. Rzeźby skonstruowane są z postaci trzech, skłaniających się ku sobie nawzajem osób, których ciała są wypełnione setkami dziur. Dziury te reprezentują „cząsteczki, wszystkich ludzi tworzących razem naszą egzystencję”. Podobną rzeźbą do „Molecule Man”  jest rzeźba „Hammering Man.”

(źródło: Wikipedia)

_______________________________

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wieloletnie zaniedbania w edukacji, budowaniu dobrych relacji międzyludzkich, wyrównywania szans i stopy życiowej skutkuje wzrostem podatności na hasła populistów, budzenie się różnego rodzaju radykalizmów oraz wzrostu zawiści międzyludzkiej. A przecież wszyscy tworzymy tkankę zwaną społeczeństwem i działając razem przyczyniamy się również do naszego osobistego rozwoju.

Reklamy

„Phallic Rock”

Kharkhorin, Prowincja Övörkhangai, Mongolia (fot. Orgil Oogil, 13.06.2016)

Kharkhorin Rock lub Phallic Rock jest to duża rzeźba penisa umieszczonego na platformie pośród stepów. Znajduje się on w pobliżu  Erdene Zuu Monastery (stanowiącego część Światowego Dziedzictwa UNESCO  krajobrazu kulturowego Doliny Orkhon) w Kharkhorin, Prowincji Övörkhangai w Mongolii. Falliczny skalny posąg ma podwójną funkcję; Przede wszystkim stanowi przypomnienie dla mnichów, aby pozostać w celibacie. Równocześnie jest symbolem płodności i życia ludzkiego. 60-cm (24 cale) długości kamienna statua znajduje się w pobliżu Kharkhorin.

Legenda prawi, iż mnich, który ślubował celibat okazał się kobieciarzem. Po odkryciu tego faktu przez przełożonych klasztoru za karę został  on wykastrowany. Kara ta miała przypomnieć mu o jego ślubch celibatu. Jako ostrzeżenie dla innych mnichów przebywających w klasztorze wykuto skałę w kształcie penisa, który umieszczono w widocznym miejscu, w odległości pieszego spaceru od klasztoru. Skała ta, zwana „Kharkhorin Rock” miała przypominać mnichom, aby pozostali wierni swoim ślubom czystości i w żadnym wypadku nie angażowali się w jakąkolwiek aktywność seksualna z miejscowymi kobietami.

(źródło: Wikipedia)

___________________________

We współczesnej Polsce chyba prędzej zabrakłoby tych kastrujących niż tych do wykastrowania, jako kary za złamanie ślubów czystości. Nie mówiąc już o tych, którzy żyjąc w dobrowolnym świeckim celibacie taki posąg z podpisem „Od Narodu swemu Samozwańczemu Zbawcy” oglądać winni codziennie z okien swojej willi.

„Rybki”

236.Lwów 4-9.07.2003Pobliże kawiarni „Dzyga”, Lwów, Ukraina (fot. Gosia Głowacka, lipiec 2003)

Lwów od wielu lat boryka się z problemami z wodą – brakuje jej w mieście, do większości mieszkań jeszcze niedawno była ona dostarczana tylko w godzinach 6-9 i 18-21. W tej chwili woda teoretycznie jest całą dobę, choć wciąż zdarzają się problemy z jej dostawą.

Przyczyn tego stanu jest kilka – po pierwsze położenie geograficzne (Lwów położony jest na dziale wodnym), po drugie niewydolny system wodociagowy. Do braku wody przyczynił się także dynamiczny wzrost ludności Lwowa w latach powojennych (z 300 tys. do 800 tys.), próba prekształcenia go w miasto przemysłowe, a także nieudana próba budowy metra.

Mimo, iż wody brakuje, jej przeciętne zuzycie na jednego mieszkańca jest wyższe niż w np. w Lublinie! Większość lwowiaków robi rano „zapasy” wody na cały dzień, napełniając wannę, a wieczorem niezużyta woda jest spuszczana, aby następnego dnia napełnić ją ponownie.

Problemy z wodą dotyczą nie tylko mieszkań, ale i instytucji, urzędów, a także hoteli. Bardziej zapobiegliwi wykorzystują do magazynowania wody baki, czy zbiorniki, ale nierzadko nawet w hotelu niższej klasy można napotkać w toalecie wiaderko z wodą i garnuszek służący zamiast spłuczki.

W parze z magazynowaniem wody w wannach, miskach czy baniakach idzie podwyższony poziom wilgotności w łazienkach, a często także grzyb. W starym budownictwie łazienki są zazwyczaj nieogrzewane, tak jak dostarczana do mieszkań woda – grzeje się ją za pomocą piecyków gazowych, niektórych już kilkudziesięcioletnich.

Kolejnym „lwowskim wynalazkiem” jest opłata egzekwowana za zużyty papier toaletowy. Stara, czasem dziesiątkami lat nie remontowana kanalizacja lubi się bowiem zapychać.

(źródło: http://lwow.info/woda-i-warunki-sanitarne/)

_________________________________

Kreatywność ludzka nie zna granic. Jeśli brak wody – rybki można namalować, jeśli zniknie puszcza – drzewa można dorysować. Jeśli łamane jest prawo i niszczona praworządność w państwie – cyniczny manipulator może krzyczeć, że ona nigdy nie istniała. Tylko czy aby na pewno chcemy żyć w takim surrealistycznym świecie?