„Harfista”

DSCF8579Salzburg, Austria (fot.: Gosia Glowacka, 28.06.2014)

Harfa jest jednym z najstarszych instrumentów. Znana była już ok. 3000 lat p.n.e. Instrumenty te wówczas były różnej wielkości. Największe z nich były tak duże, że grając na nich trzeba było stać. W Europie harfa pojawiła się dopiero w Średniowieczu. Współczesne instrumenty mają 47 strun i siedem pedałów. Umieszczone w podstawie pudła rezonansowego umożliwiają przestrajanie harfy o pół tonu i cały ton w górę (z wyjątkiem dwoch najniższych i jednej najwyższej struny). Struny wykonane są z jelit zwierzęcych, a także z metalu (struny basowe). Ponieważ większość strun wygląda jednakowo, aby ułatwić pracę muzykowi oznacza się je różnymi kolorami. Pudło rezonansowe najczęściej robi się z drewna sosnowego, pozostałe elementy natomiast z jaworu. Harfa jest najczęściej stosowana jako instrument orkiestrowy. Jednak coraz częściej można usłyszeć utwory wykonywane solo na tym pięknym instrumencie.

(źródło: https://wiadomosci.wp.pl/)

_______________________________________________

Raz pewien polityk dźwiękiem harfy urzeczony,                                                              zaczął w struny uderzać wyraźnie wzruszony.                                                              Szarpał namiętnie już mocno przejęty,                                                                          jak dobry duszek w harfie zaklęty.                                                                                  Już myślał że na świata podbój wyrusza,                                                                      gdy nagle wyrwał się z rąk Morfeusza.                                                                            Lepiej niech grać już skończy ta kacza gadzina,                                                            i żadnych strun nam już nie napina.

(Autor: Miroslaw Dlugasiewicz, „muza” Gosia Sachse)

Reklamy

„Pieśń dla Barcelony”

 

Park Güell, Barelona, Katalonia (Hiszpania)

Park Güell (kataloński: Parc Güell jest parkiem publicznym, składającym się z ogrodów i elementów architektonicznych usytuowanych na wzgórzu Carmel, w Barcelonie, w Katalonii (Hiszpania).

Spacerując alejkami niemal co kilkanaście-, kilkadzieisiąt metrów napotkać można artystów sztuk wszelakich: malarzy, karykaturzystów, mimów czy wreszcie – tych co najbardziej przykuwają moją uwagę oraz kradną moją duszę i czas – wiruozów instymentów muzycznych. Niektórzy z nich wykonują swoje utwory na instrumentach doskonale znanych typu gitara czy skrzypce, ale zdarzają się też arcymistrzowie instrumentów, które nie są zbyt często spotykane, zaś wydobywające się z nich dźwięki nie pozwalają przejść obok obojętnie. Muzyka, którą prezentują nie ma języka, koloru skóry, wyznania czy narodowości – jest tworzona przez ulicznych wirtuozów dla wszystkich. Nie ma w niej podziałów na: „my” i „oni”, „lepszych” i „gorszych”, „bogatych” i „biednych”. Tworzą ją młodzi jak i starsi pasjnaci gry na instrumentach.

__________________________________

Barcelona już na zawsze kojarzyć mi się będzie z muzyką w Parku  Güell, pyszną Sangrią pitą wieczorem na plaży i wesołymi, uśmiechającymi się ludźmi i żaden terrorysta tego nie zmieni.

„Gitarzysta”

holiday in Spain 055.JPGFigures, Muzeum Salvadore Dalli, Hiszpania (fot. Gosia Glowacka,11.05.2012)

Gdzie słyszysz śpiew tam idź,
tam dobre serca mają
źli ludzie wierzaj mi,
Ci nigdy nie śpiewają.

— J.W.Goethe

Gitara już od moich wczesnych lat szkolnych była instrumentem, który mnie fascynował. Znaczna odległość od najbliższej szkoły muzycznej i najzwyczajniej brak środków finansowych uniemożliwił mi jako kilkuletniemu dziecku spełnienie marzenia nauki gry na tym instrumencie. Kilka lat później, już w szkole średniej zostałam druhną w drużynie harcerskiej. Jak ja uwielbiałam te nasze wypady w góry, na Wyżynę Krakowsko-Częstochowską, dłuższe lub krótsze biwaki gdzie koledzy-druhowie do czwartej ad ranem „szarpali struny” w rytmie szant lub piosenek „Starego Dobrego Małżeństwa”! Wiedziona miłością do gitary zakupiłam w końcu swoją własną – piękne rezonasowe pudło gitary akustycznej, które mam do dziś dnia. Jednak w miarę upływu lat obowiązków przybywało, czasu ubywało, a moje marzenie i zapał z dzieciństwa, by stać się wirtuozem tego instrumentu blakło…Sentyment do dźwięków gitary tkwi jednak głęboko we mnie. Słuchając jej przypominają mi się połoniny bieszczadzkie, Szlak Orlich Gniazd, wędrówka piesza od Ustrzyk Dolnych do Zakopanego, wszystkie te piękne gwieździste noce przy ognisku…Może rosnące następne młode pokolenie kiedyś zapyta mnie: „Mamo, to jak to leciało, ten ‚Majster Bieda’?” I prześpiewamy razem całą noc przygrywając sobie na gitarze…

„Muzykanci konszabelanci”

Praga, Czechy (fot. Gosia Głowacka, 15.08.2013)

Jestem muzykantem, konszabelantem

Jestem muzykantem, konszabelantem
My jesteśmy muzykanci, konszabelanci.
Ja umiem grać i my umiemy grać:
Na flecie, na flecie
Firlalalajka, firlalalajka
firlalalajka, firlalalajka bęc!

Jestem muzykantem, konszabelantem
My jesteśmy muzykanci, konszabelanci.
Ja umiem grać i my umiemy grać:
na bębnie, na bębnie
bum tarara, bum tarara,
firlalalajka, bęc!

Jestem muzykantem, konszabelantem
My jesteśmy muzykanci, konszabelanci.
Ja umiem grać i my umiemy grać:
Na trąbce, na trąbce
trutu tutu, trutu tutu
bum tarara, bum tarara,
firlalalajka, bęc!

Jestem muzykantem, konszabelantem
My jesteśmy muzykanci, konszabelanci.
Ja umiem grać i my umiemy grać:
na skrzypcach, na skrzypcach
cimci ricci, cimcci ricci
trutu tutu, trutu tutu
bum tarara, bum tarara,
firlalalajka, bęc!

____________________

Wszystkim „muzykantom”, którym za instrument służą nerwy innych ludzi życzę głośnego „bęc!” 😉

„Saksofonista”

holiday in Spain 054.JPG Muzeum Salvadora Dali, Figures, Hiszpania (fot: Gosia Głowacka, 11.05.2012)

Saksofon (ang. saxophone, sax) – instrument dęty drewniany z grupy aerofonów stroikowych. Mimo metalowego korpusu, zaliczany jest do drewnianych ze względu na wykorzystany stroik. Występuje w dziewięciu odmianach, różniących się wielkością i zakresem dźwięków. Od najmniejszych saksofonów – soprillo, po największe – subkontrabasowe, najczęściej budowane w strojach B i Es (mniej typowe: C i F).

Saksofon skonstruowany został przez Adolpha Saxa w pierwszej połowie XIX wieku. Od początku XX wieku wiele zapisów nut na saksofon powstało na zlecenie zamożnej, początkującej saksofonistki – Elizy Hall. Współpracowała ona z kompozytorami takimi, jak: Claude Debussy, Gabriel Fauré, Vincent d’Indy i André Caplet. Muzyka na ten instrument jest wzbogacona twórczością jego promotorów, np. niemieckiego saksofonisty Sigurda Raschèra czy francuskiego muzyka Marcela Mule.

Historia saksofonu, w przeciwieństwie do większości instrumentów, nie jest długa. Nie ma on wcześniejszych odpowiedników, na których bazowana byłaby jego konstrukcja.

Saksofon został wynaleziony około 1841 roku przez belgijskiego budowniczego instrumentów – Adolpha Saxa. Pierwsza publiczna informacja o instrumencie (autorstwa Hectora Berlioza) ukazała się 12 czerwca 1842 roku w paryskim Journal des débats. Istnieją podejrzenia, że Sax chciał zaprezentować wynalazek na brukselskiej wystawie instrumentów w 1841 roku, jednak przesyłka zawierająca saksofon została zniszczona w niewyjaśnionych okolicznościach. 3 lutego 1844 roku, podczas wystawy w Paryżu zademonstrowano nowy instrument parze królewskiej, Ludwikowi Filipowi i Marii Amelii.

Pomimo wielu pozwów sądowych (złożonych przez rywali Saxa, którzy powołali Stowarzyszenie Zjednoczonych Twórców Instrumentów, ang. Association of the United Instrument Makers), Sax opatentował saksofon w czerwcu 1846 roku (wyłączność wygasła w 1866; w 1881 Sax rozszerzył zakres oryginalnego patentu). Dowiedziawszy się o wniosku o wyłączne prawa Saxa do saksofonu, niechętni mu muzycy ogłosili, że instrument ten był od wielu lat znany w Niemczech. Odpowiedzią Saxa na insynuacje wrogów była propozycja odstąpienia od patentu, jeśli w ciągu dwunastu miesięcy przedstawiliby mu podobnie skonstruowany instrument. Konkurenci podważali innowacyjność Saxa i starali się doprowadzić do anulowania licencji wszystkich jego wynalazków. Według adwokata reprezentującego stowarzyszenie „saksofon nigdy nie istniał, nie mógłby istnieć i miał być uznany za zwykły szarlatański podstęp”

(źródło: Wikipedia)

________________________________________

Wyszukane w sieci:

`Sak­so­fon, tu­ba, trąbka is­tnieją ja­ko in­stru­men­ty dęte,
a ko­biety, mężczyźni – ludzie często uważani są za ‘in­stru­men­ty’ tępe.’

(przez: paradoxical na https://szukaj.cytaty.info/mysli/instrumenty.htm, 14.10.2010)

„Pipa”

Gosia in China 1 176DSC_0461Humble Administrator’s Garden (Chinese: 拙政园; pinyin: Zhuōzhèng yuán), Suzhou, Chiny (fot. Gosia Głowacka, kwiecień 2013)

Podczas swojej pierwszej podróży do Chin na mojej liście „to do” znalazł się należący do Światowego Dziedzictwa UNESCO Humble Administrator’s Garden, jeden z najsłynniejszych ogrodów w Suzhou. Oprócz przepięknych miniaturek drzew, zachwycającego wyglądu i zapachu kwiatów oraz śpiewu ptaków pozwalającego zapomnieć o wszystkich trudach dnia, jako zwieńczenie tych niepowtarzalnych przeżyć estetycznych gdzieś w oddali dało się usłyszeć śpiew i delikatne dźwięki instrumentu strunowego. Wiedziona tym głosem dotarłam do niewielkiego jeziora umieszczonego w zachodniej części ogrodu i…czas się zatrzymał…Była tylko ta chińska dziewczyna śpiewająca tradycyjne chińskie  pieśni, do których przygrywała sobie na chińskiej lutni (tzw. pipie)

___________________________________________________________________

Pipa (chin.: 琵琶; pinyin: pípá) – chiński szarpany instrument strunowy. Czasami nazywany chińską lutnią, podobnie jak ona ma pudło rezonansowe w gruszkowatym kształcie. W Chinach znany jako tradycyjny instrument od ponad dwóch tysięcy lat (źródło: Wikipedia)

 

„Opera na żądanie”

MysterySinger1Artysta wykonawca: Anna Samborska (pseudonim artstyczny: Bernal Opera),  Hunters Point, San Francisco, Stany Zjednoczone Ameryki (fot: Charles Leonard, 18.10. 2015)

Happening „Opera na żądanie” został wykonany przez Annę Samborską, otoczoną tajemniczą aurą, jako że w momencie trwania happenningu nie była ona dobrze znana, Całość trwała 7 godzin. W tym czasie zostały zaśpiewane 21 arie w tym m.in.Tosca, Carmen, Królowa Nocy, Brunhilda (Wagner), Lucia di Lammermoor a także aria Pat Nixon z opery Nixon in China (John Adams), wykonane na życzenie publiczności. Występ odbył się z okazji Dni Otwartych (Open Studios) dawnej stoczni okrętowej i bazy marynarki wojnennej Hunters Point. Miejsce okazało się idealne ze względu na akustykę, nieformalną atmosferę, spokojny przepływ zwiedzających, możliwość bezpośrednich interakcji i brak presji sprzedania czegokolwiek. Większość ludzi traktowała postać w czerwieni jako instalację, ale wielu prosiło o wykonanie swoich ulubionych arii lub czegoś co artystka lubi. Można było odnieść wrażenie, że dla wielu było to jedyne w swoim rodzaju przeżycie.

Postać w czerwieni to symbol sztuki, która kwitnie w Hunters Point – jest tu ponad 200 pracowni plastyków i nie tylko, profesjonalnych i niedzielnych. Jest to największa kolonia artystów na świecie. Artystka jest związana z tym miejscem od 2002.

______________________________________________________________________ Anna Samborska działa w wielu dziedzinach sztuki – malarstwo i grafika, fotografia i instalacja. Pod szyldem Bernal Opera organizuje koncerty domowe, uliczne, warsztaty wokalne. Mieszka w Bernal Heights, dzielnicy San Francisco. Jest także autorką powieści, dziennikarką i tłumaczką..