„Rozbójnik Rumcajs”

WP_20180520_15_31_56_ProRzeźbiarz: František Vitásek, Frymburk, Republika Czeska (fot.: Małgorzata Sachse, maj 2018)

Rzeźba została wykonana w ramach projektu „Razem dzieciom” od 04-07.08.2014.

Rozbójnik Rumcajs (org. O loupežníku Rumcajsovi) – czechosłowacki serial animowany dla dzieci, zrealizowany według cyklu powieści Václava Čtvrtka. Serial liczył 39 odcinków, jego kontynuacją był nowy serial pt. Cypisek – syn rozbójnika Rumcajsa z 1972 roku.

Serial opowiada o perypetiach rozbójnika Rumcajsa z rzaholeckiego lasu i jego rodziny – żony Hanki i syna Cypiska. Głównym wątkiem serialu jest konflikt między rozbójnikiem a Księciem Panem, zamieszkującym w zamku w pobliskim mieście Jiczyn.

W czeskim oryginale żona rozbójnika Rumcajsa nosi imię Manka.

(źródło: Wikipedia)

________________________________

Jestem po stronie takich rozbójników, co nieustraszenie bronią swej wolności i nieuczciwym „panom” łupnia dają.

Reklamy

„Pomnik Anonimowego Przechodnia”

nieznany przechodzien fot Ryszard Szpytman 31.07.2018Wrocław ul. Świdnicka, Polska (fot. Ryszard Szpytman, 2018)

Pierwowzorem pomnika była instalacja autorstwa Jerzego Kaliny z 1977 roku „Przejście” (stąd i instalacja przy Świdnickiej często jest tak nazywana), ustawiona w Warszawie przy ulicy Świętokrzyskiej i Mazowieckiej. Stworzona dla potrzeb programu telewizyjnego, została potem zdemontowana i na 28 lat trafiła do wrocławskiego Muzeum Narodowego. Pomnik, w którym gipsowe figury zastąpiły postacie z brązu, został odsłonięty w nocy z 12 na 13 grudnia 2005 roku w 24. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Stąd czasami wskazuje się, że symbolizuje zmiany, jakie zaszły w Polsce od tego czasu; inne interpretacja kładą natomiast nacisk na upamiętnienie trudnych czasów stanu wojennego i dokonania anonimowych osób, które walczyły z komunizmem, schodząc do podziemia.

Pomnik Anonimowego Przechodnia składa się z czternastu odlanych z brązu postaci ludzkich naturalnej wielkości, stojących po obu stronach ulicy Świdnickiej w miejscu, w którym krzyżuje się ona z ulicą Piłsudskiego .  Wrósł on już na stałe w ulicę Świdnicką i Wrocław. Doceniany jest jednak nie tylko przez mieszkańców – w 2011 roku trafił na listę 15 najpiękniejszych miejsc w Polsce sporządzonej przez magazyn „Newsweek”, a amerykański magazyn „Budget Travel” uznał instalację za jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na świecie

(źródło: https://www.wroclaw.pl/pomnik-anonimowego-przechodnia, wikipedia)

__________________________________________

Trudne czasy nadchodza… Obyśmy nie zmarnowali trudu i dokonań naszych przodków

„Chichot życia”

IMG_4428IMG_4432Rzeźbiarz: Michał Batkiewicz, Olsztyn k/ Częstochowy (fot. René Sachse, 04.05.2016)

Plenerowe rzeźby Michała Batkiewicza – światowej sławy artysty, którego prace znane są także w USA, Brazylii czy Kanadzie – pojawiły się 03.04.2016 na rynku w Olsztynie koło Częstochowy.

Ponad sześciometrowe, srebrzyste klowny, przybierające różne pozy tworzą wystawę pt. „Chichot życia”. Jedna z postaci posiada czujnik ruchowy, który uruchamia melodię cyrkową.

 

(źródło: http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/czestochowa/a/olbrzymie-rzezby-stanely-na-olsztynskim-rynku-zdjecia,9830418/)

_____________________________________________

Historia zatacza koło i ponownie – jak przed stu laty – populiści zyskują posłuch. Ty, który to czytasz, pozostań wierny rozumowi i zdrowemu rozsądkowi. Nie pozwól klaunom decydować o Twoim życiu.

Wiersz: Do prostego człowieka – Julian Tuwim

Do prostego człowiekaGdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić „historyczną racją”,
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę – bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab – kwiatami
Obrzucać zacznie „żołnierzyków”. –
– O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
„Bujać – to my, panowie szlachta!”

„Porwanie Europy”

Wyk. Vahan Bego, Jelenia Góra, Polska (fot. Mirosław Długasiewicz, 25.03.2018)

Rzeźba znajduje się na skwerze, przy ulicy Pocztowej i 1 Maja. Jest wykonana z czarnej stali w technologii metaloplastyki. Przedstawia Europę na byku. Autorem rzeźby jest armeński rzeźbiarz Vahan Bego, który do Polski wyemigrował w 1993 roku uciekając przed wojnami. Pomnik został ufundowany przez prezydenta miasta Jelenia Góra z okazji dziesiątej rocznicy przystąpienia Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2014 roku.

„Porwanie Europy” to epicka opowieść o miłości boskiego Zeusa do ziemskiej kobiety. Historia o zmaganiach człowieka z przeznaczeniem i przeciwstawieniu się woli bogów, inspirowana mitami tebańskimi historia o potędze miłości i kiełkującej wśród zła nadziei. Vahan Bego mówił, że mitologiczny temat porwania Europy dobrze nawiązuje do współczesności.

(źródło: http://www.polskaniezwykla.plhttps://dolny-slask.org.pl)

________________________________

„Jeszcze Polska nie zginela, poki my zyjemy…”

„Kobieta z różą”

WP_20170818_11_56_17_ProBardejov, Slowacja (fot. Gosia Sachse (Glowacka), 18.08.2018)

Pomnik ku pamięci bohaterów, którzy ofiarowali swoje życie za wolność.

________________________________________________________

Kobieta z różą w ręku jest gorsza niż zaraza – owinie Cię sobie wokół palca, doprowadzi do białej gorączki by za moment zmrozić Cię jednym słowem.

Kobieta z białą róą to gwarancja upadku rządu salonowych chamów.

 

„Pomnik Drzewa Pawiackiego”

Warszawa z Jose 029Warszawa z Jose 036Warszawa, Polska (fot. Gosia Glowacka, 22.08.2014)

Wiąz limak – świadek ludzkiego cierpienia, bohaterstwa i zbrodni – jako jedyny, obok
ocalałego fragmentu bramy wjazdowej przetrwał wysadzenie Pawiaka przez Niemców
21 sierpnia 1944 roku. Pierwsze tabliczki z nazwiskami ofiar rodziny przybijały bezpośrednio do pnia drzewa już na początku 1945 r. W 1984 r. na skutek porażenia przez grafiozę, chorobę wiązów, drzewo obumarło. W latach 1992–1993 zostało zakonserwowane, m.in. nasączone płynami impregnacyjnymi, korzenie wzmocniono specjalną konstrukcją żelbetową oraz dokonano cięcia kosmetycznego drobnych gałęzi. Wykonano też metalową obręcz, do której przytwierdzono tabliczki. Dzięki zabiegom konserwatorskim drzewo przetrwało kolejne 11 lat. Na początku 2004 r. na podstawie trzech specjalistycznych opinii konserwatorskich, które dowiodły, że dalsza skuteczna konserwacja istniejącej struktury nie jest już możliwa, zadecydowano o zastąpieniu oryginału kopią z brązu.

Wykonanie tego wyjątkowego pomnika sfinansowało Miasto Stołeczne Warszawa oraz Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Realizację powierzono Gliwickim Zakładom Urządzeń Technicznych S.A. – firmie z ponad 200-letnią tradycją odlewnictwa artystycznego. Dzięki niepokonanym mistrzom w swoi fachu, konstruktorom i odlewnikom z Gliwic z prezesem zakładów panem Tadeuszem Wojarskim na czele powstała oryginalna i piękna rzeźba łącząca wartości historyczne z walorami estetycznymi. W Gliwicach wykonano również nową kratownicę okalająca pomnik, na której znów pojawiły się tabliczki, odrestaurowane w pracowni Sławomira Szubko, który z dużą pieczołowitością odtworzył kształt, kolorystykę i liternictwo oryginałów.

8 czerwca 2005 r. odbyła się uroczystość odsłonięcia Pomnika Drzewa Pawiackiego.

(źródło: „Niepodległość i Pamięć” Nr 22, 2006)

________________________________________________________________

Wy – dyletanci historii, którym ciężko przeczytać jedną książkę o grubości ponad 500 stron, ale mieniący się ekspertami historii,

i Wy – pseudointeligenci, kształceni na znanych uczelniach, którzy bezrefleksyjnie i bezrozumnie łykacie każdą papkę, przemieloną, zniekształconą prawdę historyczna, podporządkowaną danej opcji politycznej,

i Wy – wygoleni chuligani, którzy zamiast mózgów macie kije bejsbolowe i pięści – rzekomo dające Wam panowanie na światem (choć tak naprawdę nie potraficie nawet przemnożyć w pamięci 2 liczb dwucyfrowych, a cżęstokroć jednocyfrowych, nie wiecie kim byl Kopernik czy Skłodowska-Curie)

Wy wszyscy, którzy odmawiacie innym ludziom, dotkniętym wojną i prześladowaniami, pomocy, którzy głosicie rasistowskie hasła, palicie kukły imitujące przedstawiciela innej nacji, którzy „heilujecie” chcąc się upodobnić do jednego z największych morderców XX stulecia

Do Was mówię – przyjdźcie na Pawiak, powdychajcie opary ludzkich tragedii, przejdźcie „ścieżkę zdrowia“. Zamiast głupowato maszerować w rzekomym „Marszu Niepodległosci“, imitując swym zachowaniem oprawców i morderców z czasów II wojny światowej, kalając tym samym pamięć tych, którzy ponad 70 lat temu przelewali swą krew walcząc o zachowanie niepodległość Polski i tych, którzy zostali zamordowani jako więźniowie polityczni – wróćcie do szkoły, bo wyrośliście na durni, którzy szkalują nasz piękny kraj.

„Świat stanął na głowie…”

unnamedSopot (obok restauracji gruzińskiej), Polska (fot. Arkadiusz Lewandowski, 09.2015)

„Świat stanął na głowie. Wampir będzie mnie uczył, jak mam postępować z ludźmi.”

________________________________
Parafrazując: dziś stary kawaler chce mi narzucić model rodziny, choć sam nigdy takowej nie miał,
Ksiądz chce mnie pouczać jak mam się kochać z mężem/chłopakiem choć sam w teorii złożył śluby czystości, więc nie ma o tym pojęcia,
Przestępca stanowi prawo,
Wielokrotny kłamca i złodziej naucza moralności,
Stara zdewociała panna, której lata świetności już dawno przeminęły chce grzebać w moich majtkach, zaglądać mi pod kołdrę, decydować jak powinna wyglądać moja rodzina,
Lekarz, który przeprowadził setki jeśli nie tysiące aborcji dziś jest jej zapiekłym wrogiem,
Idiota rządzi krajem a ludzie miast go zdmuchnąć w niebyt historii przyklaskują mu i nazywają „Naczelnikiem Państwa”,
Rząd chce karać śmiercią gwałcicieli sądzonych przez sądy innych państw, a rodzimych przestępców za podobne przewinienia puszcza się wolno…

„Nie patrzę w dół…”

IMG_2883 (1)IMG_2882Sopot (obok restauracji gruzińskiej), Polska (fot. Arkadiusz Lewandowski, 10.2016)

„Ściąga nas do ziemi coś,
Za najdrobniejszy błąd.
Płacimy tym, co świat nam dał
Jak ruszyć dalej stąd?

Nie patrzę w dół
Na cienkiej linie
Trzymam się Twoich rąk
I mądrych słów.
Nie patrzę w dół
Bo wierzę w to,
Że mamy w sobie tę moc
By iść przed siebie

Iść przed siebie
Iść przed siebie
Iść przed siebie

Idź, i nie daj się złamać
Już nigdy nie przestawaj, idź
Bądź niepokonana,
Utkana dla nas cienka nić,
Po której stąpamy,
Pod nami przeciwności tłum.
Idź dalej przed siebie
I nie spoglądaj w dół.”

(„Nie patrzę w dół” Natalia Szroeder, Liber Feat)

____________________________________________

03 października 2017 – „Czarny Wtorek” – Bądź niepokonana/ niepokonany! Już nigdy nie przestawaj, idź!

„Pomnik Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej”

DSC_20170303132922488Rzeźbiarz: Marek Zalewski, Płock, Polska (fot. Dariusz Kornacki, 03.03.2017)

Odlew rzeźby z brązu wykonał Juliusz Kwieciński w swej pracowni w Pleszewie. Pomnik stanął na ul. Tumskiej, między płockim Muzeum Mazowieckim a Novym Kinem Przedwiośnie, gdzie w 2011 r. otwarto wystawę „Wybitna płocczanka – Mira Zimińska Sygietyńska, na której prezentowane są przedmioty przekazane w depozyt z warszawskiego mieszkania artystki. Są to m.in. meble, rzeczy osobiste, w tym ubrania i książki.

Pomnik przedstawia Mirę Zimińską-Sygietyńską idącą ulicą z parasolką i bukietem kwiatów. Rzeźbę cechuje ogromna dbałość o szczegóły, na przykład takie detale, jak biżuteria. Pomnik został pomyślany w ten sposób, by każdy z przechodniów mógł podejść do pani Miry i objąć ją za rękę

Mira Zimińska-Sygietyńska urodziła się w Płocku 22 lutego 1901 r. jako Maria Burzyńska. Jej rodzina była związana z tamtejszym teatrem. Będąc aktorką występowała m.in. w słynnych przedwojennych warszawskich kabaretach „Qui Pro Quo” i „Morskie Oko”. W tym czasie grała też w filmach, m.in. w „Ada to nie wypada”, „Każdemu wolno kochać” i „Manewry miłosne”. W 1948 r. wraz z mężem Tadeuszem Sygietyńskim (1896-1955), kompozytorem i pedagogiem, założyła Państwowy Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze”, którego dyrektorem była od 1957 r.

W 1986 r. Mira Zimińska-Sygietyńska otrzymała tytuł Honorowej Obywatelki Miasta Płocka. Zmarła w Warszawie 26 stycznia 1997 r.

__________________________________________

Bukiet białych róż, czarny parasol w dłoń i lokaji „pana” 10 lipca goń, goń, goń…

„Pomnik Warszawskiej Syrenki”

DSC_0359Rzeźbiarz:  Konstanty Hegl, Warszawa, Polska (fot. Gosia Głowacka, 26.04.2012)

Pomnik Syrenki na Starym Mieście – wykonana z brązowionego cynku 2,5-metrowa rzeźba syrenki umieszczona pośrodku Rynku Starego Miasta na Starym Mieście. Pomnik należy do najbardziej rozpoznawalnych warszawskich pomników i często uważany za jeden z symboli miasta.

Ustawiony pośrodku Rynku Starego Miasta w 1855 roku pomnik został wykonany przez Konstantego Hegla, a odlany w zakładach Karola Juliusza Mintera. Wokół rzeźby zorganizowano wodotrysk będący częścią wodociągów zaprojektowanych przez Henryka Marconiego. Początkowo rzeźba stała na niewysokim postumencie, który na początku XX wieku zamieniono na wielką skałę z grotą, którą jednak zlikwidowano podczas renowacji w 1914 roku. Nowe otoczenie pomnika stanowił ośmioboczny basen z fontanną w formie delfinów otoczony 26 kamiennymi słupkami połączonymi żelaznymi łańcuchami. Syrenka stanęła na środku basenu na cokole z piaskowca.

W 1928 roku fontannę zlikwidowano, a sam monument przekazano do magazynu magistratu znajdującego się pod arkadami wiaduktumostu Poniatowskiego. Rok później Syrenka trafia na teren klubu sportowego „Syrena” przy Solcu 8. Pomnik ustawiono na wysokości wylotu ul. Zagórnej, na piaskowcowym postumencie wykonanym z pozostałości po soborze Aleksandra Newskiego z placu Saskiego.

Rzeźba przetrwała II wojnę światową z licznymi uszkodzeniami. Została odnowiona w 1951 roku w odlewni Braci Łopieńskich, gdzie Syrence dorobiono oderwany miecz, odlano lewą rękę i tarczę, naprawiono 18 uszkodzeń powierzchni i załatano ponad 50 dziur od kul i odłamków. Dla wzmocnienia rzeźby cały cynkowy odlew pokryto warstwą fosforobrązu.

Naprawiony pomnik ustawiono w 1955 roku na terenie Centralnego Parku Kultury, urządzonego w miejscu zniszczonej zabudowy Powiśla. Niestety, tam po raz pierwszy Syrenką zainteresowali się chuligani. Po kolejnym uszkodzeniu posągu (m.in. ułamany miecz) w 1970 roku rzeźbę znów musiano poddać poważnej renowacji.

W 1972 roku naprawioną Syrenkę ustawiono na murach obronnych, na kamienej przyporze dawnej Baszty Marszałkowskiej. Atakowana wielokrotnie przez wandali, w 1985 roku musiała zostać poddana kolejnym zabiegom konserwatorskim w Pracowni Konserwacji Metalu PKZ. Wzmocniono wtedy konstrukcję posągu, został on także pokryty w Instytucie Mechaniki Precyzyjnej specjalną powłoką z brązu. Rzeźba powróciła na mury obronne w 1986 roku. W 1999 roku Syrenkę przeniesiono w jej pierwotne miejsce, na Rynek Starego Miasta. Wówczas wykonano istniejący do dzisiaj prosty postument, spod którego wypływa woda.

W 2008 roku, ze względu na liczne uszkodzenia, rzeźba została poddana renowacji. Po jej zakończeniu oryginalny pomnik na krótko stanął na swoim cokole, by 12 maja, pomimo protestów varsavianistów, zostać zastąpionym identyczną kopią. Oryginalna rzeźba, ze względu na chęć uchronienia jej przed dalszym szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych oraz wandalizmem została przekazana Muzeum Historycznemu. W 2015 roku pomnik zostanie odremontowany.

(źródło: http://warszawa.wikia.com/wiki/Pomnik_Syrenki_na_Starym_Mie%C5%9Bcie)

_______________________________________________________

„- Śpiewałam dla was co noc, bo was polubiłam! Chciałam wam towarzyszyć, żeby w razie potrzeby ostrzec was przed niebezpieczeństwem! A wy złapaliście mnie jak zwykłą rybę i chcieliście sprzedać za garść złota! Dlatego was opuszczam. Jeżeli wrócę, to tylko z mieczem i tarczą, aby was bronić. Ale pojawię się tylko wtedy, gdy niebezpieczeństwo będzie tak wielkie, że sami sobie nie poradzicie.                                                                                   (…)

Dziś na miejscu rybackiej wioski stoi wielkie miasto – Warszawa. Mieszkańcy nie zapomnieli o swojej syrenie. Na brzegu Wisły stoi jej pomnik. Z tarczą i mieczem uniesionym do góry, strzeże bezpieczeństwa miasta. Jednak do tej pory, pomimo różnych dziejów Warszawy, ani razu się nie pojawiła. A to oznacza, że wciąż jeszcze nie nadszedł czas wypełnienia jej obietnicy.”

 

                                    (fragment „Legendy o Warszawskiej Syrence ”             http://www.bajkowyzakatek.eu/2010/11/polski-legendy-warszawska-syrenka.html)

Nadszedł czas pokazać w Warszawie gniew kobiet i mężczyzn na łamanie praw człowieka i demokracji. Mamy moc! 10 czerwca 2017 r