„Nowe szaty cesarza”

DSC_5572_.jpgOdense, Dania (fot. Barbara Malinowska, 02.07.2016)

Przed wielu laty żył sobie cesarz, który tak bardzo lubił nowe, wspaniałe szaty, że wszystkie pieniądze wydawał na stroje. Nie dbał o swoich żołnierzy, nie zależało mu na teatrze ani na łowach, szło mu tylko o to, by obnosić przed ludźmi coraz to nowe stroje. Na każdą godzinę dnia miał inne ubranie, i tak samo, jak się mówi o królu, że jest na naradzie, mówiono o nim zawsze: „Cesarz jest w garderobie”.
W wielkim mieście, gdzie mieszkał cesarz, było bardzo wesoło; codziennie przyjeżdżało wielu cudzoziemców. Pewnego dnia przybyło tam dwu oszustów, podali się za tkaczy i powiedzieli, że potrafią tkać najpiękniejsze materie, jakie sobie tylko można wymarzyć. Nie tylko barwy i wzór miały być niezwykle piękne, ale także szaty uszyte z tej tkaniny miały cudowną własność: były niewidzialne dla każdego, kto nie nadawał się do swego urzędu albo też był zupełnie głupi.

„To rzeczywiście wspaniałe szaty! – pomyślał cesarz. – Gdybym je miał na sobie, mógłbym się przekonać, którzy ludzie w moim państwie nie nadają się do swoich urzędów; odróżniałbym mądrych od głupich. Tak, ten materiał muszą mi utkać jak najprędzej”. I dał obu oszustom z góry dużo pieniędzy, aby mogli rozpocząć pracę.

 (…) Cesarz posłał wkrótce innego uczciwego urzędnika, aby zobaczył, jak postępuje praca tkaczy i czy tkanina będzie już wkrótce skończona. Powiodło mu się zupełnie tak samo jak ministrowi. Patrzał i patrzał, ale ponieważ nie było nic na warsztatach, nie mógł więc nic zobaczyć.
– Czyż to nie cudowna tkanina? – zapytali obaj oszuści i pokazali mu, objaśniając, wspaniały wzór, który wcale nie istniał.
„Głupi nie jestem – pomyślał posłany człowiek. – A więc chyba nie nadaję się do mego świetnego stanowiska. byłoby to dość dziwne, ale nie trzeba tego po sobie okazywać”. Pochwalił tkaninę, której nie widział, i zapewnił oszustów, jak bardzo mu się podobają piękne barwy i ładny wzór.
– Tak, to przepiękne – powiedział do cesarza. Wszyscy ludzie w mieście mówili o wspaniałej tkaninie. Wreszcie cesarz zapragnął sam zobaczyć materię na warsztacie.

Wybrał się więc z całą gromadą oddanych mu ludzi, wśród których znajdywali się i tamci dwaj dzielni urzędnicy, którzy już tu byli, i zastał sprytnych oszustów pracujących jak najgorliwiej, lecz bez nici i bez osnowy.
– Czyż to nie wspaniałe? – powiedzieli dwaj dostojni urzędnicy. – Niech jego cesarska mość tylko spojrzy, co za wzór, co za barwy! – I pokazywali na puste krosna, gdyż myśleli, że wszyscy oprócz nich widzą tkaninę.
„Cóż to? – pomyślał cesarz. – Nic nie widzę. To straszne! Czyżbym był głupi? Czy jestem niewart tego, aby być cesarzem? To byłoby najstraszniejsze, co mi się mogło przytrafić”.

– O, tak, to jest bardzo piękne – powiedział cesarz – raczę to bardzo pochwalić! – kiwnął z zadowoleniem głową i zaczął oglądać puste krosna, bo nie chciał powiedzieć, że nic nie widzi. Cały orszak, który otaczał cesarza, patrzał i patrzał, ale także nic nie widział, wszyscy jednak mówili tak jak cesarz:
– Tak, to jest bardzo piękne.
I radzili monarsze, aby szaty z tego nowego, wspaniałego materiału włożył po raz pierwszy na wielką procesję, która miała się wkrótce odbyć.

(…)

 I tak oto kroczył cesarz w procesji pod wspaniałym baldachimem, a wszyscy na ulicy i w oknach mówili
– Boże, jakież te nowe szaty cesarza są piękne! Jaki wspaniały tren, jak świetny krój.
Nikt nie chciał po sobie pokazać, że nic nie widzi, bo wtedy okazałoby się, że nie nadaje się do swego urzędu albo że jest głupi. Żadne szaty cesarza nie cieszyły się takim powodzeniem jak te właśnie.
– Patrzcie, przecież on jest nagi! – zawołało jakieś małe dziecko.
– Boże, słuchajcie głosu niewiniątka – powiedział wtedy jego ojciec i w tłu mie jeden zaczął szeptem powtarzać drugiemu to, co dziecko powiedziało.
– On jest nagi, małe dziecko powiedziało, że jest nagi:
– On jest nagi! – zawołał w końcu cały lud.

(…)

Na podstawie baśni H.CH.Andersena „Nowe szaty cesarza”,

(źródło: http://basnie.republika.pl/noweszatycesarza.htm)

__________________________

Polski Narodzie – gdzie to dziecię, które sprawi, że klapki spadną z Waszych oczu i dojrzycie nagą prawdę?

Reklamy

„Ośmiornica”

tossa-de-mar-072Rondo w Tossa de Mar (fot Gosia Głowacka, 06.05.2012)

Ośmiornica olbrzymia prowadzi drapieżny tryb życia. Zjada małże, kraby, ryby i kałamarnice. Posiada wiele środków obrony, takich jak wytwarzana przez nią sepia, kamuflaż, jad, duża prędkość.

Osobniki tego gatunku żyją do 5 lat. Prowadzą samotniczy tryb życia na areale około 5 km²

_______________

Prezes jednej partii niczym ośmiornica otacza się samymi oślizgłymi karykaturami wszelkiej maści mięczaków/misiaków. Pozwalając tuczyć im się pod swoim „łaskawym” okiem mlaska z zadowoleniem na myśl, kogo  połknie następnego dnia na  śniadanie. Wziąwszy jednak  pod uwagę fakt, iż misiaki owe charakteryzuje nadnaturalna żarłoczność, śniadanie to prezes może przypłacić ogromną niestrawnością prowadzącą do śmierci politycznej. I tylo należy mieć nadzieję, iż nastąpi to szybciej niż – jak w przypadku ośmiornic olbrzymich – po 5 latach

 

„Eros bendato (Eros spętany)”

krakow_mitaraj-na-rynku_12_2010Wykonanie: Igor Mitoraj, Kraków, Polska (fot. Monika Saczyńska, grudzień 2010)

Rzeźba z brązu przedstawiająca spętana głowę młodzieńca stoi na Rynku Głównym w pobliżu Wieży Ratuszowej. Rzeźba, będąca prezentem od Igora Mitoraja (1944-2014), została sprowadzona do Krakowa w październiku 2005 r. Jej początkowo tymczasowa lokalizacja wzbudzała wielkie kontrowersje. Miejsce na Rynku Głównym było krytykowane przez historyków i krytyków sztuki, którzy podnosili argument, że dzieło będąc nowym obiektem w historycznej przestrzeni Rynku Głównego zaburza jego ukształtowaną przez wieku harmonię. Krakowianie w plebiscycie rozpisanym przez władze miasta wybrali inną lokalizację dla rzeźby – przed Galerią Krakowską koło starego dworca. To wzbudziło jednak sprzeciw samego artysty, który nie chciał aby jego dzieło było eksponowane w pobliżu obiektu komercyjnego. Ostatecznie dzieło Mitoraja pozostało w pierwotnej lokalizacji na Rynku Głównym.

W 2013 r. miała miejsce plenerowa wystawa dzieł Igora Mitoraj na Rynku Głównym w Krakowie. Zaprezentowano wówczas 14 wykonanych z brązu rzeźb postaci ludzkich ukazanych w charakterystycznym dla artysty styl. Igor Mitoraj zafascynowany rzeźbą antyczną i renesansową przetwarzał w swych pracach motyw ciała człowieka. Niepełne postacie, fragmenty korpusów, głów przypominają rzeźby wykopane przez archeologów. Tym samy nawiązując do tradycji antycznych rozwijają opowieść o przemijaniu, odchodzeniu, kruchości i jednocześnie trwaniu, przetrwaniu i zachowaniu.

____________________________________

Wczoraj odszedł wielki artysta: Andrzej Wajda, ikona polskiego kina. Cześć jego pamięci!

„Instalacja pamiątkowa twórczości Zbigniewa Lengrena”

torun_filus_2012_10_20  Wykonanie: Zbigniew Mikielewicz, Toruń, Polska (fot. Monika Saczyńska, 20.10.2012)

Rzeźba znajduję się na Rynku Staromiejskim u wylotu ul. Chełmińskiej. Przedstawia pieska trzymającego w mordce melonik i siedzącego obok parasola opartego o latarnię. Została odsłonięta w 2005 r. Poświęcona jest pamięci rysownika Zbigniewa Lengrena, który spędził w Toruniu dzieciństwo i młodość, tu też ukończył Wydział Sztuk Pieknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Aranżacja przedstawia pieska Filusia nieodłącznego towarzysza Profesora Filutka. Obie postacie są bohaterami znakomitego cyklu satyrycznych historyjek rysunkowych autorstwa Lengrena publikowanych w tygodniku „Przekrój” od 1946 roku.

________________________________________

Kot, nieodłączny towarzysz pewnego prezesa jak i jego pan też powoli stają się bohaterami satyry. Tyle, że to satyra polityczna i dlatego pomnika mogą się nigdy nie doczekać.